Przegląd prasy

A na drogach pijani kierowcy! Nr 228

13 stycznia 2008

Pijana piratka uciekała przed policją 170 km/h - Pędzące auto dostrzegli policjanci patrolujący ulice Żoliborza. Natychmiast wsiedli do radiowozu i ruszyli w pościg. Długo nie mogli dogonić samochodu. Auto uciekało na oślep, a kierowca nie reagował na policyjne sygnały. W miejscu, gdzie było ograniczenie prędkości do 40 kilometrów na godzinę, samochód gnał ponad 170 kilometrów. Gdy wreszcie udało się zatrzymać auto, okazało się, że za kierownicą siedziała kobieta. W dodatku na podwójnym gazie - badanie alkomatem wykazało u niej prawie pół promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Kobieta straciła prawo jazdy i prędko już za kierownicę nie wsiądzie.

Pomorze: zarzuty dla pijanego kierowcy - Zarzuty nieumyślnego spowodowania wypadku oraz prowadzenia samochodu po alkoholu postawiono 20-latkowi po sobotnim wypadku na przejeździe kolejowym niedaleko Świdwina (Zachodniopomorskie) - poinformował rzecznik zachodniopomorskiej policji Maciej Karczyński.Na niestrzeżonym, leśnym przejeździe kolejowym między miejscowościami Nielep i Rąbino pociąg relacji Szczecin-Malbork uderzył w osobowego opla kadeta. Jedna osoba zginęła na miejscu, druga została odwieziona do szpitala. Trzeci mężczyzna nie odniósł żadnych obrażeń. Jak wyjaśnił Karczyński, policjanci po przyjeździe na miejsce wypadku wraz z prokuratorem ustalili wstępnie, że samochodem jechało 3 mężczyzn, którzy wracali do domów polnymi drogami. W momencie kiedy pojazd wjechał na tory kolejowe jego silnik nagle zgasł. Kierowca próbował go odpalić. Po kilku próbach wysiadł z auta. Po chwili zauważył nadjeżdżający pociąg, który dawał sygnały dźwiękowe i świetlne. Pozostała dwójka nie zdążyła wysiąść. Pociąg nie wyhamował i uderzył w samochód. Na miejscu zginął 55-letni mieszkaniec powiatu świdwińskiego. Drugi z mężczyzn w samochodzie odniósł liczne rany. Z relacji ocalałego 20-latka, który podawał się za pasażera wynikało, że kierowcą był zmarły mężczyzna. - Policja miała jednak wątpliwości co do relacji mężczyzny. Przebadano go na obecność alkoholu. Okazało się, że miał 1,5 promila alkoholu we krwi. Zatrzymano go do wytrzeźwienia - dodał rzecznik. Podczas przesłuchania młody mężczyzna przyznał się, że to on prowadził samochód. Grozi mu do 8 lat więzienia.

Pościgi za pijanymi kierowcami- Dwóch pijanych kierowców zatrzymali po pościgu dolnośląscy policjanci. Do jednego z pościgów doszło w Kowarach. Drugi natomiast rozegrał się na ulicach Jeleniej Góry. Obaj zatrzymani trafili do policyjnego aresztu. Każdy z nich odpowiadać będzie za kilka popełnionych przestępstw, m.in. spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym czy naruszenie zakazu sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Policjanci z Kowar zauważyli w nocy, na ulicy Wiejskiej renault, którego kierowca na widok radiowozu nagle przyspieszył i zaczął uciekać. Funkcjonariusze ruszyli za nim w pościg. Uciekający kierowca w pewnym momencie zatrzymał się, wyskoczył z samochodu i zaczął uciekać pieszo. Po kilkuminutowym pościgu został zatrzymany przez policjantów. Kierującym okazał się 24-letni mieszkaniec Kowar. Mężczyzna był pijany. Przeprowadzone badanie wykazało u niego blisko 1,6 promila alkoholu w organizmie. Jednak nie było to jedyne przestępstwo, które miał on na sumieniu. Policjanci ustalili również, że mężczyzna, kierował autem pomimo orzeczonego przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych wszystkich kategorii. Był również poszukiwany za kradzieże i włamania. Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu. Teraz odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości, naruszenie sądowego zakazu i niezatrzymanie się do kontroli drogowej. Pościg za nietrzeźwym mają też za sobą jeleniogórscy policjanci. Tuż przed godziną 13.00 oficer dyżurny w Jeleniej Górze otrzymał informację, że ulicą Jana Pawła II, peugeotem jedzie najprawdopodobniej pijany kierowca. Funkcjonariusze szybko zlokalizowali opisywany pojazd. Postanowili zatrzymać go do kontroli drogowej, jednak kierowca na widok radiowozu zaczął uciekać ulicami Osiedla Zabobrze. Policjanci ruszyli za nim w pościg. Do pomocy wezwali dwa kolejne patrole. Kierowca peugota, uciekając osiedlowymi uliczkami, w pewnym momencie wjechał na parking przy jednym z jeleniogórskich marketów, gdzie chciał się ukryć wśród innych zaparkowanych aut. Tam jednak został zatrzymany przez patrol operacyjny. Piratem drogowym okazał się 41-letni obywatel Czech. Funkcjonariusze wyczuli od niego silną woń alkoholu. Przeprowadzone badanie wykazało u mężczyzny ponad 1,6 promila alkoholu w organizmie. Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu. Mężczyzna odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. Przypomnijmy, że za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozić może kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności.

Zatrzymany pijany sprawca kolizji - Policjanci z komisariatu kolejowego zatrzymali Zbigniewa S. 37-latek spowodował kolizję na podjeździe do Dworca Centralnego. Sprawdzenie trzeźwości wykazało, że mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu - 1,5 promila. W dodatku prowadził samochód pomimo sądowego zakazu. Policjanci z komisariatu kolejowego zatrzymali Zbigniewa S. 37-latek spowodował kolizję na podjeździe do Dworca Centralnego. Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce zdarzenia poczuli od kierowcy zapach alkoholu. Badanie alkomatem wykazało u Zbigniewa S. 1,5 promila. Sprawdzenie danych Zbigniewa S. pozwoliło również na ustalenie, że mężczyzna siadł za kierownicę pomimo prawomocnego wyroku sądu zakazującego mu prowadzenia samochodów. 37-latek odpowie teraz zarówno za jazdę w stanie nietrzeźwości, jak i niezastosowanie się do sądowej decyzji.

Słowa kluczowe alkohol pijani kierowcy