Przegląd prasy

A za każdym zakrętem policjant z fotoradarem

5 września 2007

Są piraci drogowi, którzy w ostatni weekend zostali złapani przez drogówkę trzy razy w ciągu kilku minut, a niektórzy stracili już prawo jazdy. Policjanci zapowiadają, że takich "pechowców" będzie coraz więcej – jak donosi “Gazeta Wyborcza – Olsztyn”. Strategia policji jest prosta. W niezbyt dużej odległości od siebie stoją dwa, trzy, a nawet cztery radiowozy z radarem. Pomysł nie jest nowy. - Ale jeszcze do ostatniego weekendu wykorzystywaliśmy go na małą skalę - tłumaczy Grzegorz Żukiewicz z sekcji ruchu drogowego miejskiej komendy policji w Olsztynie. - Na przykład stawialiśmy radar w niewielkiej odległości za masztem na fotoradar. To był sposób na kierowców, którzy dojeżdżając do fotoradaru, zdejmowali nogę z gazu, a zaraz za nim od razu przyspieszali. Jednak w miniony weekend kaskadowy pomiar prędkości - bo tak nazywa się ta metoda - policjanci wykorzystali na o wiele większą skalę. Na drogach regionu, w odstępach co kilka kilometrów stały trzy, a nawet cztery radiowozy. - Efekt był taki, że od piątku do niedzieli wystawiliśmy 302 mandaty, a wypadków i kolizji drogowych na terenie miasta i powiatu olsztyńskiego było o ponad połowę mniej niż w czasie poprzednich weekendów - opowiada Żukiewicz. - Nikt też nie zginął, a tylko dwie osoby zostały ranne.