






(532-30-36 fot. Alicja Gajlewicz)
Zacznijmy od pytania: gdzie na świecie po ulicach jeżdżą amerykańskie samochody z lat 50-tych? I to, nie pojedyncze egzemplarze, ale bardzo wiele takich pięknych pojazdów? Oczywiście, jak widać powyżej, to Kuba, a na fotkach Hawana.
Obowiązuje tu ruch prawostronny, ale może nas spotkać niespodzianka, dla przykładu sygnalizacja świetlna jest umieszczana... za skrzyżowaniem. Nasze prawo jazdy władze kubańskie honorują w okresie sześciu miesięcy od dnia przekroczenia granicy. Pamiętajmy jednak o ubezpieczeniu Na drogach istnieje podwyższone zagrożenie wnikające ze: złego stanu dróg, brakiem oświetlenia, nieprzewidywalnym zachowaniem kierowców i niestety złym stanem technicznym pojazdów oraz równie niefrasobliwie zachowującymi się na drogach pieszymi i zwierząt na drogach. Czyli podróże po zmroku i nocną porą raczej ryzykowne. Po kraju możemy poruszać się bez ograniczeń. Problem, iż nie istnieje tu regularna, autobusowa komunikacja międzymiastowe. Turyści korzystają z autobusów pracowniczych. Są oczywiście autobusy będące własnością hoteli i biur podróży, ale dostępne dla ich klientów. Można też wypożyczyć samochód, ale choć istnieje wiele wypożyczalni, to już bardzo droga usługa (ok. 100 peso za dzień, zapłacić trzeba też kaucję). Gdy już udało nam się wypożyczyć samochód, to zdecydowanie musimy też zaopatrzyć się w benzynę. Często przez 100 km podróży nie trafimy na stację benzynową. Litr benzyny kosztuje ok. 1 peso. W większych miastach można skorzystać z usług taksówek, riksz, czy tzw. coco taxi (małe okrągłe trzykołowe taksówki).. Zdecydowanie najpopularniejszym sposobem zwiedzania Kuby jest autostop. Kierowcy chętnie (odpłatnie) zabierają podróżnych. Więcej w następnym numerze tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS.
|
Alicja Gajlewicz, z wykształcenia fizyk, pasjonatka podróży, instruktorka sportów, maratonka i nasza koleżanka z wydawnictwa Grupa IMAGE (532-27 fot. jola michasiewicz) |
|
