
(531a-57 fot. jola michasiewicz)
Mamy zimę. Spadł śnieg, w miastach pojawiły się kłopoty. Problemy mają piesi, kierowcy autobusów, tramwaju. Na ulicach pojawiły się pojazdy służb miejskich. Do kierowców adresowane są apele o ostrożność, o wolniejszą jazdę, policjanci przypominają o obowiązku odśnieżania całych pojazdów z lodu i śniegu (zagrożenie mandatem wysokości kilkuset złotych). - Kiedy wsiadam do samochodu, odśnieżam całe auto, również dach. Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że śnieg może spaść w trakcie jazdy na przednią szybę lub inny samochód - mówi Edyta Adamus z Komendy Stołecznej Policji. Może się też zdarzyć, że spadające kawałki lodu (najczęściej z ciężarówek) mogą też uszkodzić szybę. Jeśli nie dopilnujemy którejś z powyższych zasad, grozi nam mandat od 20 do nawet 500 zł. - Decyzję co do kwoty podejmuje policjant na podstawie indywidualnej oceny sytuacji, ewentualnego zagrożenia dla kierowcy, pasażerów i innych uczestników ruchu. Jeśli ktoś jednak nie chce przyjąć mandatu, ma do tego prawo. Sprawa trafia wtedy do sądu - tłumaczy dalej Edyta Adamus.