Przegląd prasy

Autem kierował nieboszczyk

10 listopada 2006

Setki ukaranych za jazdę z nadmierną prędkością Australijczyków, oskarża tego samego, zmarłego pięć lat temu mężczyznę o kierowanie ich pojazdem w chwili popełnienia wykroczenia - podała policja stanu Nowa Południowa Walia. Policja przypuszcza, że może to być zakrojona na szeroką skalę afera, pozwalająca piratom drogowym unikać płacenia mandatów. Dotychczas podejrzanych w tej sprawie jest 240 osób. Dochodzenie policji rozpoczęło się w chwili, gdy nagłośniona została sprawa emerytowanego sędziego, który ukarany mandatem utrzymywał, że w czasie popełnienia wykroczenia jego auto prowadziła zmarła dawno kobieta. To wzbudziło zainteresowanie policji pozostałymi próbami uniknięcia kary poprzez wskazanie innego, rzekomo prawdziwego winowajcy. Dochodzenie wykazało, że w ciągu trzech ostatnich lat 700 tys. osób pod przysięgą oświadczyło, że nie prowadziło swojego pojazdu w chwili, gdy doszło do wykroczenia. Setki spośród tych osób wskazały tego samego, zmarłego dawno mężczyznę jako winowajcę. "Jeśli okaże się to oszustwem, niektóre przypadki mogą podlegać nawet karze pozbawienia wolności" - ostrzegła policja stanowa Nowej Południowej Walii.

Słowa kluczowe Australia mandaty piraci drogowi