Przegląd prasy

Autostopowicze na wakacyjnych drogach

14 lipca 2008

W wakacje autostopem można zjechać setki kilometrów – przypomina “Głos Pomorza”. Wystarczy kilka minut, aby zatrzymać okazję. - Podróżujemy dwójkami. Tak jest bezpieczniej. Zwykle jest to skład damsko-męski - mówi Joanna Grzelak, autostopowiczka ze Słupska. - W Polsce najłatwiej złapać stopa w górach lub nad morzem. Nawet poza sezonem na Pomorzu nie miałam problemów ze złapaniem okazji. My również spróbowaliśmy zabrać się na stopa. Udało się już za pierwszym razem. - Na Mazurach i w Bieszczadach jest zwyczaj podwożenia "plecakowiczów”. Na Pomorzu podwożenie jest ryzykowne. Dużo jest tutaj pijanej młodzieży - mówi pan Jarek, kierowca, który zabrał nas do Ustki. Policja również uważa, że taki rodzaj podróży jest bezpieczny. - Sam jeździłem autostopem. W latach 80. ten sposób podróżowania był popularny - opowiada sierżant Robert Czerwiński, p.o. rzecznika prasowego policji w Słupsku. - Każdy kierowca subiektywnie podejmuje decyzję o zabraniu autostopowiczów. A tych jest, niestety, coraz mniej. Najlepszym miejscem na łapanie stopa są wylotówki. Dobrze ustawić się w miejscu, gdzie samochód może się zatrzymać. Bezpieczniej podróżuje się we dwójkę. Plecak nie powinien być za duży, należy pakować tylko rzeczy niezbędne. Dokumenty i pieniądze trzymamy w workach foliowych, które chowamy w kilku miejscach. Dobrze mieć dezodorant, który może posłużyć do obrony.

Słowa kluczowe autostop kierowcy