Trwa medialna dyskusja w sprawie fotoradarów - ich ilości, celowości ustawiania, kosztów oraz środków, przeznaczeniem kwot z mandatów. O ograniczenie liczby fotoradarów o ok. 80 proc. i pozostawienie ich jedynie tam, gdzie poprawiają bezpieczeństwo obywateli postulowała tym razem Solidarna Polska. Argumentuje. Politycy podnoszą m.inn. argument, iż fotoradary są stawiane nie w miejscach niebezpiecznych, gdzie zwiększają bezpieczeństwo na drogach, lecz w miejscach, gdzie w łatwy i prosty sposób można "łupić" kierowców, jadących prostą drogą poza granicami miast. Twierdzą: "Tak naprawdę fotoradary są kolejnymi podatkami pośrednimi”. Zdecydowanie przeciwni są tzw. planom mandatowym.