
(501-19)
Nastały trudne czasy dla pomorskich ośrodków ruchu drogowego - informuje “Dziennik Bałtycki”, niestety jest to informacja dotycząca wszystkich regionów kraju. Chętnych do zdawania egzaminu na prawo jazdy jest coraz mniej. To skutek niżu demograficznego i trudnych egzaminów - podsumowuje redakcja dziennika. Wiesława Kasprzewska-Charkin, dyrektorka PORD w Gdańsku przyznaje, że to około 80 procent ich przychodów, to właśnie przychody z egzaminów. W gdańskim ośrodku, w porównaniu do 2012 roku, liczba egzaminów zmniejszyła się w 2013 roku o ok. 47 tysięcy. To niemal dokładnie tyle, ile egzaminów przeprowadzono w pierwszej połowie tego roku. Dwa lata temu PORD zarobił na egzaminach ok. 15 mln złotych. Rok później te wpływy lekko przekraczały 12 mln zł. Do połowy tego roku kandydaci na "prawko" zasilili budżet ośrodka niecałą kwotą 4,5 mln zł. W innym pomorskim ośrodku egzaminowania – w Słupsku analogicznie. Liczba egzaminów w ubiegłym roku, w porównaniu do roku 2012, spadła o ok. 9 tys., a wpływy do kasy WORD zmniejszyły się o ponad 700 tys. złotych. Trudna sytuacja wymusiła na dyrekcji ośrodków drastyczne posunięcia. - Od pierwszego stycznia 2012 roku do czerwca 2014 roku rozwiązano umowę z przyczyn ekonomicznych z trzynastoma osobami, w tym z sześcioma egzaminatorami - przyznaje Zbigniew Wiczkowski, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Słupsku. - Program restrukturyzacji jest w toku i trudno przewidzieć, jakim wynikiem zakończy się rok 2014 - mówi dyrektor Wiczkowski. Wcale nie lepiej sytuacja wygląda w PORD. Tam w porównaniu do 2012 roku, przez prawie dwa lata, liczba zatrudnionych osób zmniejszyła się aż o 20 etatów.