
(Fot.: PD@N 342-7)
11 szkół z Lublina zgłosiło się do udziału w akcji "Cztery minuty = życie”. Uczniowie szkolą się pod okiem ratowników, a 1 czerwca sprawdzą swoje umiejętności podczas finałowych zawodów. Akcję, której celem jest nauczenie dzieci i młodzieży pierwszej pomocy, zainicjowali rodzice 17-letniego Norberta Rei. Ich syn ma ciężką wadę serca. Przed wejściem do szkoły stracił przytomność. Dzięki szybkiej reakcji koleżanek i reanimacji przeprowadzonej przez nauczycieli, chłopca udało się uratować. - Chcielibyśmy, by w każdej szkole nauczyciele i uczniowie byli przeszkoleni z pierwszej pomocy. Dzięki temu być może uda się uratować kolejne życie - mówi Paweł Reja, ojciec Norberta. Akcja ruszyła dwa miesiące temu. Lubelski kurator oświaty objął ją - jak podkreślił - szczególnym patronatem. We wszystkich zgłoszonych do akcji szkołach przeprowadzono profesjonalne szkolenia z pierwszej pomocy przedlekarskiej. Pogadanki i pokazy prowadzili lekarze i ratownicy.