W opolskim Inspektoracie Transportu Drogowego zwolniono jednego z inspektorów. Zdarzenie, które prawdopodobnie było powodem wyglądało następująco: kilka dni po otrzymaniu mandatu dziwnym zbiegiem okoliczności przedsiębiorca otrzymał propozycję od innego mieszkańca Opola, który zaproponował mu szkolenie i pomoc w pozytywnym załatwieniu sprawy. Dziwne jest też to, że wiedział wszystko o problemach ukaranego przedsiębiorcy - opowiada poseł, który w tej sprawie złożył interpelację. Opisująca proceder ?Gazeta Wyborcza? przytacza słowa swojego informatora, ten ?opowiadał nam także o przypadkach brania łapówek przez inspektorów, a nawet o fałszowaniu dokumentów?.