Może już niebawem zamiast stać w nocy na czerwonym świetle przejedziemy przez kolejne skrzyżowania bez zbędnego zatrzymywania. Drogowcy poprosili policję o opinię, które sygnalizacje po zmierzchu trzeba wyłączać – informuje “Gazeta Wyborcza – Olsztyn”. Na mniej niż połowie z olsztyńskich skrzyżowań - 31 z 70 - sygnalizacja świetlna normalnie pracuje przez całą dobę. Reszta nocą pracuje w tzw. trybie pulsacyjnym. Na większości z nich pomarańczowe światło miga w godz. 23-5. Kierowcy uważają jednak, że 31 skrzyżowań z sygnalizacją działającą także w nocy to i tak za dużo. - W godz. 24-5 w Olsztynie wszystkie sygnalizacje powinny działać w trybie pulsacyjnym. Światła zostawiłbym włączone najwyżej na kilku głównych skrzyżowaniach, przez które idzie ruch tranzytowy - mówi Piotr, zawodowy kierowca z Olsztyna. - Kierowcy widząc migające światło stają się ostrożniejsi i zaczynają uważać na znaki ustawione przy drodze. Tymczasem w Olsztynie bardzo często widzę w nocy, jak ludzie przejeżdżają na czerwonym świetle przez puste skrzyżowanie. Jadąc niedawno przez Austrię byłem zaskoczony, bo tam w nocy na sygnalizatorach pulsuje pomarańczowy sygnalizator. Podobnego zdania są także olsztyńscy taksówkarze. - Olsztyn to jedno z niewielu miast w kraju, gdzie przez całą dobę na tak wielu skrzyżowaniach jest włączona sygnalizacja - mówi Sławomir Kałwianiec. - Niedawno byłem we Wrocławiu i nie spotkałem się tam z czymś takim jak u nas. Dla taksówkarzy to bardzo duże utrudnienie, stojąc nocą na światłach niepotrzebne tracimy czas. Kałwianiec uważa wręcz, że palące się światła w nocy wcale nie poprawiają bezpieczeństwa na drogach. - Drogowcy uczą nas w ten sposób bezmyślności i jazdy na pamięć - tłumaczy. - Dlatego coraz częściej olsztyńscy kierowcy nie zastanawiają się już, kto i gdzie ma pierwszeństwo przejazdu, bo prawie wszędzie mają sygnalizatory. Widać to zwłaszcza, gdy na jakimś skrzyżowaniu zepsuje się sygnalizacja. Pomarańczowe światło powinno być włączone nocą na wszystkich ulicach, które nie są drogami tranzytowymi. Podobne są opinie pieszych. - Nocą i późnym wieczorem jest pusto, a światła nie pozwalają przechodzić przez ulicę. Macham więc ręką i łamię przepisy - przyznaje pieszy, z którym rozmawiałem. Drogowcy z Miejskiego Zarządu Dróg przez wiele lat nie chcieli wprowadzić rewolucyjnych zmian na skrzyżowaniach. Tylko sporadycznie decydowali się wyłączyć na noc sygnalizatory na niektórych skrzyżowaniach. Ale niedawno poprosili policjantów, by wytypowali miejsca, w których sygnalizacja powinna być w nocy wyłączona. - Zatwierdzenie takich zmian wymaga opinii policji, dlatego wystąpiliśmy o nią - tłumaczy Paweł Jaszczuk, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg, Mostów i Zieleni w Olsztynie. Co na to policja? - Na razie wytypowaliśmy dwa miejsca, gdzie sygnalizacja od godz. 23 do 5 powinna działać w trybie pulsacyjnym - mówi Krzysztof Walaszczak z wydziału prewencji i ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Dodaje jednak, że takiego rozwiązania nie powinno się stosować na głównych trasach tranzytowych przez miasto. Paweł Jaszczuk też przypomina o niebezpieczeństwach, które niesie ze sobą wyłączenie sygnalizatorów. - Na trasach, na których nocą sygnalizacją jest wyłączana samochody jeżdżą o wiele szybciej. Wzrasta też liczba wypadków - mówi.
Czy nocą wyłączyć sygnalizatory?
29 listopada 2007