Tytułowe twierdzenie dziennik “Express ilustrowany” uzasadnia faktem, iż połowa z istniejących 400 szkół jazdy w Łodzi i województwie ma zerową zdawalność. I dalej piszą - to znaczy, że nikt z uczniów tych szkolnie zdaje egzaminu na prawo jazdy kat. B przy pierwszym podejściu. Skąd taka statystyka - dziennikarze nie ujawniają jej źródła. Mimo to przytaczamy ją, wychodząc z założenia, iż jest w niej pewna prawda. Także tzw. statystyka zdawalności w tamtejszym ośrodku egzaminowania jest smutna – w 2011 r. 22,6%. To znane naszym Czytelnikom dane. My pozwolimy sobie zwrócić Państwa uwagę na konkluzję przywołanego tekstu to powyższych stwierdzeń: “Statystyki są zatrważające i wynika z nich, że wiele ośrodków szkolących kierowców nastawionych jest tylko na zysk, a nie na prawidłowe przygotowanie kursanta do egzaminu. - Niestety obecnie organy kontrolujące autoszkoły nie sprawdzają merytoryczności prowadzonych zajęć, interesuje ich za to wyposażenie - mówi Łukasz Kucharski, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi.”
Jak Państwo sądzicie - czy po 19 stycznia 2013 roku jednostki nadzorujące pracę szkół jazdy będą potrafiły dokonać właśnie oceny merytorycznej? Piszcie – e-mail: tygodnik@prawodrogowe.pl