Przegląd prasy

Czy wystarczy wyrażenie woli przez telefon?

17 marca 2009

Szczecińska “Gazeta Wyborcza” opisuje sytuację, która może dla innych stanowić przestrogę. Oto relacje gazety: “Kazimierz M. zadzwonił do firmy ubezpieczeniowej w sprawie OC. Po roku dostał wezwanie z firmy windykacyjnej, która żąda zapłaty 400 zł za polisę, której nie podpisał. - Szukałem firmy, w której będzie najtaniej - mówi Kazimierz M. z Tychowa. - Zobaczyłem reklamę Liberty Direct, to zadzwoniłem. Powiedziałem, jaki mam samochód i poprosiłem o wyliczenie ceny polisy. Okazało się, że drożej niż w firmie, w której ubezpieczałem się wcześniej, więc zrezygnowałem. Rok później Małecki dostał wezwanie do zapłaty. Firma windykacyjna żądała 400 zł za niezapłaconą polisę. - Ten pan zadzwonił na naszą infolinię dwukrotnie - tłumaczy Robert Sokołowski, dyrektor ds. operacyjnych LD. - Za pierwszym razem pytał o cenę ubezpieczenia, a za drugim wyraził wolę zakupu polisy. Potwierdza to nagranie rozmów z konsultantem. Momentem zawarcia umowy nie jest jej dostarczenie, czy też podpisanie, a wyrażenie woli przez telefon. K.M. zaprzecza, żeby dzwonił po raz drugi i zgadzał się na polisę. Po co miałbym to robić, skoro ubezpieczyłem się gdzie indziej - dziwi się. - Poza tym wydaje mi się oczywiste, że gdybym coś zawarł, to bym tę polisę dostał do domu. Przecież w razie kontroli muszę ją mieć razem z dowodem rejestracyjnym. Co bym policji powiedział, że zawarłem ją przez telefon i niech sobie zadzwonią? Firma ubezpieczeniowa twierdzi, że polisę wysłała, ale klient jej nie odebrał. - Polisa została zawarta, nie potrzeba na niej podpisu - mówi Sokołowski. - Wystarczy, że klient zgodził się przez telefon. Innego zdania jest Longina Kaczmarek, szczecińska rzecznik praw konsumentów. - Umowa bez podpisu jest nieważna. Oczywiście możliwe jest zawarcie umowy na odległość, ale wtedy dokumenty przesyła się pocztą lub kurierem, klient podpisuje i odsyła. Wówczas formalności są dopełnione. Firma zdecydowała się pójść klientowi "na rękę" i rozwiązać umowę za porozumieniem stron. Obiecuje darować całą kwotę wraz z odsetkami, które narosły (ponad 500 zł). Jak mam rozwiązać coś, czego nie zawarłem - dziwi się K.M. Poza tym boję się już kontaktów z tą firmą”.

Słowa kluczowe ubezpieczenia OC