
(Fot.: PD@N 382-1)
Rozpoczęła się akcja "Jeździmy z głową... ale w kasku". Europoseł Artur Zasada kupił 800 kasków dla uczniów gorzowskich i zielonogórskich podstawówek. - Rok temu córka naszych znajomych wpadła rowerem pod autobus. Cudem nic jej się nie stało, a nie miała na głowie kasku. A w Belgii od najmłodszych lat dzieci uczą jazdy w kaskach. To jest niezbędny ekwipunek rowerzysty, który chce czuć się bezpiecznie - tłumaczy Zasada. Kaski trafią do dzieci z Gorzowa i Zielonej Góry. Akcja ruszyła w zielonogórskiej podstawówce nr 22. Znana z kreskówki postać Sponch-Boba Kanciastoportego miała opowiedzieć dzieciom o bezpieczeństwie na drodze. Każda z opowieści jest zakończona quizem. Starszy aspirant Aneta Atłachowicz opowiadała o używaniu odblasków czy noszeniu kasku i oczywistych: świetlna sygnalizacja i przechodzenie przez przejście dla pieszych, którą dziewięciolatki zdążyły dobrze poznać oraz o rzeczach zaskakujących: jak przestrzeganie przed rozmową z rodzicem prowadzącym samochód, aby nie rozpraszać uwagi. Jak komentuje “Gazeta pl Zielona Góra” - nie było ani słowa o przepisach dotyczących samych rowerzystów. Uczniowie nie dowiedzieli się, czy mają sygnalizować zmianę kierunku jazdy, zmianę pasa ruchu, czy muszą mieć oświetlenie inne niż odblaskowe, gdy poruszają się po zmroku oraz czy mogą jeździć po chodnikach dla pieszych. "Chcemy w ten sposób przyzwyczaić dzieciaki, że nie ma jazdy bez kasku" - dodał powiedział rzecznik prasowy europosła Artur Matyszczyk. Akcja "Jeździmy z głową...w kasku" potrwa przez miesiąc.