Stołeczny ratusz ma dość ciężarówek rozjeżdżających miasto, dlatego chce kupić dwie wagi. Jeśli tir będzie za ciężki, przewoźnik słono zapłaci karę – ostrzega “Życie Warszawy”. Sprzęt do sprawdzania ciężarówek ma kosztować nie więcej niż 140 tys. zł.– Urządzenia powinny pojawić się na ulicach najpóźniej na początku września. Chcemy w ten sposób ograniczyć degradację dróg – mówi Marcin Ochmański z Biura Prasowego w ratuszu. Za jazdę przeciążonym tirem kierowca może dostać kilkaset zł mandatu, a przewoźnik nawet kilkadziesiąt tys. zł kary administracyjnej. Żadna z miejskich instytucji nie ma jednak uprawnień do sprawdzania tirów. Dlatego zestawy mają zostać użyczone rządowej Inspekcji Transportu Drogowego. Przedstawiciele tej instytucji dowiedzieli się o tym pomyśle od “Życia Warszawy”. – Ratusz kupi nam wagi? Świetny pomysł. Na pewno się przydadzą – mówi na gorąco rzecznik ITD Alvin Gajadhur. Na razie ITD ma jednak w całej Warszawie tylko dwa stanowiska, na których może ważyć ciężarówki – przy ul. Wóycickiego i Czecha. Tylko tutaj Zarząd Dróg Miejskich zapewnił idealnie równą nawierzchnię z certyfikatami geodezyjnymi (badania z takiego miejsca nie da się później podważyć przed sądem). Drogowcy przygotowali miejsca po naszych interwencjach.– W tym roku powstaną kolejne stanowiska do ważenia tirów w Al. Jerozolimskich, na Łopuszańskiej, Przyczółkowej i Wisłostradzie – twierdzi rzeczniczka ZDM Małgorzata Gajewska. Oprócz wag prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz chce kupić dwa zestawy do sprawdzania zawartości spalin. Dzięki nim z ulic mają zostać wyeliminowani najwięksi ciężarowi truciciele. Takich testów ITD do tej pory nie wykonywał.