Pół roku Prokuratura Rejonowa w Częstochowie prowadziła śledztwo w sprawie podejrzeń o przekroczenie uprawnień służbowych przez byłego dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego Tadeusza Taranka. Dowodów nie znaleziono. Śledztwo umorzono – czytamy w “Gazecie Częstochowskiej”. Jak informuje rzecznik prasowy Prokuratury Romuald Basiński dochodzenie wszczęto na podstawie doniesienia byłego pracownika WORD. – Osoba ta twierdziła, że były dyrektor dopuścił się nadużycia swojego stanowiska w latach 2001-2007. Katalog zarzutów był szeroki, między innymi mówił o wykorzystywaniu pracowników do celów prywatnych, na przykład przy budowie – mówi Basiński. Prokuratura wnikliwie przesłuchała świadków i autora informacji. – Materiał dowodowy nie potwierdził doniesień i ponieważ nie doszło do złamania prawa karnego, śledztwo umorzono – dodaje Basiński. Tadeusz Taranek został oczyszczony, nie rozwiązało to jednak jego sytuacji zawodowej. Na początku grudnia ubiegłego roku, na ponad miesiąc przez wszczęciem dochodzenia, zarząd województwa śląskiego odwołał go z funkcji dyrektora WORD-u. Konkretnych powodów ówczesny marszałek Janusz Moszyński nie sprecyzował. Decyzję, która zaskoczyła wiele osób, uzasadnił tzw. “sygnałami o nieprawidłowościach”. Tadeusz Taranek ma ponad trzydziestoletnie doświadczenie związane ze szkoleniem i egzaminowaniem kandydatów na kierowców i kierowców. Były dyrektor wielką wagę przykładał do podniesienia bezpieczeństwa ruchu drogowego, poprzez edukację komunikacyjną wśród dzieci i młodzieży. Inicjował szkolenia dla nauczycieli zajmujących się wychowaniem komunikacyjnym w szkołach. Ściśle współpracował z policją, strażą pożarną, szkołami, domami dziecka, ośrodkami pomocy społecznej, za co otrzymał liczne dyplomy i podziękowania. Najważniejszym osiągnięciem Tadeusza Taranka - które najprawdopodobniej stało się źródłem przyszłych jego kłopotów – było podjęcie, w myśl idei “zero tolerancji dla łapówkarstwa”, skutecznej walki z korupcją w Ośrodku. Konsekwentne działania dyrektora spotkały się z pozytywną opinią Ministerstwa Transportu, policji ds. walki z przestępczością czy wreszcie NIK-u. Przeprowadzone kontrole nie dopatrzyły się nadużyć, czego nie można powiedzieć o WORD w Katowicach. W ostatnich tygodniach media doniosły o kwitnącym tam zjawisku korupcyjnym na szeroką skalę, sprawą zajęła się już prokuratura.