Przegląd prasy

Europejska Noc bez Wypadku dyskotekowego

19 października 2007

Piłeś w dyskotece? Nie siadaj za kółko! - do tego będą namawiać młodych ludzi przed gdańskimi klubami wolontariusze kilku pozarządowych organizacji – informuje “Gazeta Wyborcza – Trójmiasto”. Organizatorzy akcji "Europejska Noc bez Wypadku" wybrali noc z soboty na niedzielę. Wtedy dochodzi do największej liczby wypadków drogowych z udziałem młodych ludzi kierujących samochodami pod wpływem alkoholu. - To spory problem, wynikający z jednego powodu. Wielu kierowców pije na początku imprezy drinka lub dwa - mówi Radek Nowak z Gdańskiego Centrum Profilaktyki Uzależnień od Alkoholu, jednego z organizatorów akcji. - Nad ranem wsiadają do samochodu przekonani, że wszystko z nimi jest w porządku. Nie biorą pod uwagę tego, że są zmęczeni, ich reakcje są opóźnione, a bardzo często mają jeszcze w organizmie alkohol. Wśród policjantów funkcjonuje nawet kategoria wypadków drogowych nazywana wypadkami dyskotekowymi. To kraksy spowodowane przez kierowców w wieku 18-25 lat. Siadają za kółkiem rozochoceni alkoholem, często by się popisać. Nie zawsze osoby, które im towarzyszą, potrafią ich przed tym powstrzymać, wręcz przeciwnie - głośno się zachowują, często kłócą, kto będzie prowadził. Do samochodu często wsiada wielu pasażerów, więc w wypadkach ginie naraz 4-5 osób. Akcję w dyskotekach zapoczątkowali młodzi ludzie w Belgii, którzy założyli stowarzyszenie po tym, jak ich przyjaciel zginął w wypadku, w którym uczestniczył pijany kierowca. W Polsce organizowana jest ona w kilku miastach pod patronatem warszawskiej fundacji "Krzyś". W Trójmieście to jej druga edycja. Oprócz Centrum w tym roku uczestniczyć w niej będą wolontariusze TPŚ Mrowisko, Agendy Bezdomności, Kontakt-Busu, Samorządu Studentów Politechniki Gdańskiej oraz sopockiego party-projektu "Czyste Dźwięki". Swoim zasięgiem obejmie gdańskie kluby Kwadratowa, Parlament i Yesterday oraz sopockie Paradox, Kolibę i Club 70. Wolontariusze będą namawiać kierowców, aby nie pili alkoholu podczas zabawy. Poproszą ich o nałożenie na rękę jednorazowej opaski. Ma ona przypominać, że nosząca ją osoba nie może pić alkoholu na dyskotece. Ci, którzy wytrzymają bez piwa czy drinka, przy wyjściu z klubu poddadzą się badaniu alkomatem i - o ile urządzenie wskaże wynik negatywny - otrzymają drobne upominki. Pozostałych wolontariusze postarają się namówić do pozostawienia pojazdu przed klubem i powrotu taksówką lub komunikacją nocną. - W ubiegłym roku udało nam się przekonać wielu ludzi, żeby nie pili, a innych do skorzystania z taksówek. Reagowali pozytywnie, bez agresji. Młodzi ludzie może czasami są za mało refleksyjni, ale jak się z nimi rozmawia, to potrafią zmienić zdanie - mówi Radek Nowak. Organizatorzy mają nadzieję, że w przyszłym roku akcja obejmie większą liczbę trójmiejskich klubów.