(305-17pkp)
Z inicjatywy UIC (Międzynarodowy Związek Kolei) 25 czerwcazostał ogłoszony Europejskim Dniem Bezpieczeństwa na Przejazdach Kolejowych. Do projektu przyłączyły się 23 kraje europejskie, w tym Polska. Zorganizowano akcje edukacyjne (w tym np. ulotowe); briefingi na przejazdach kolejowych, konferencje prasowe, wystawy zdjęć, festyny itp. w całym kraju. Np. w Sulejówku kolejarze przygotowali symulację zderzenia pociągu z samochodem. Dziennikarze mogli zobaczyć wypadek, tak jak widział go maszynista. W lokomotywie zamontowano kamerę i obraz transmitowano do ciągniętego wagonu. Pędzący z prędkością 100 km na godz. skład dosłownie zmiótł z przejazdu stojący tam samochód, a potem przez kilkaset metrów pchał przed sobą jego resztki. Nie groziło mu jednak wykolejenie, bo w wypadku zagrała atrapa auta zrobiona ze styropianu. Przez to symulacja zapewne nie była zbyt realistyczna.
Wszystkie te działania to kolejna edycja akcji "Zatrzymaj się i żyj", która ma zmniejszyć liczbę wypadków na przejazdach. Według Krzysztofa Łańcuckiego ze spółki PKP Polskie Linie Kolejowe w 98 proc. wypadków wina leżała po stronie kierowcy. Kolejarze przypominają, że pasażerowie samochodu nie mają żadnych szans na przeżycie przy zderzeniu z rozpędzonym pociągiem. Jeśli nawet maszynista zobaczy auto, to nie zdąży zatrzymać kilkusettonowego składu, bo jego droga hamowania przy prędkości 100 km na godz. wynosi ok. 700 m. Niezależnie od środków technicznych stosowanych na podstawie szczegółowych przepisów przez zarządcę infrastruktury kolejowej, niezbędna jest kampania uświadamiająca zagrożenia wynikające z niezachowania szczególnej ostrożności na przejazdach wśród wszystkich użytkowników dróg, w tym wśród najmłodszych, utrwalająca nawyk zatrzymywania się przed każdym przejazdem. Na pomysł zorganizowania takiej kampanii w latach sześćdziesiątych XX wieku pierwsi wpadli Japończycy. Dołączyły do nich inne kraje na wszystkich kontynentach. Wśród organizatorów znalazły się zarządy kolei, zarządy dróg, policja, środki masowego przekazu, o przebiegu kampanii dyskutowano nawet w parlamentach. Wszędzie zwracano uwagę, że najczęstszą przyczyną wypadków na przejazdach (zawsze ponad 90%) jest nieostrożność kierowców. Wobec takich faktów nie można pozostać obojętnym. W 2005 roku zarządca polskiej sieci kolejowej, PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., rozpoczął kampanię społeczną Bezpieczny przejazd – “Zatrzymaj się i żyj!”. Przejazd to skrzyżowanie linii kolejowej z drogą. Przejazd to takie samo skrzyżowanie jak skrzyżowanie drogowe. Żaden kierowca nie kwestionuje konieczności zatrzymania się przed skrzyżowaniem drogowym, gdy nakazuje to znak STOP lub sygnalizator wskazujący światło czerwone. Znajdując się na skrzyżowaniu drogowym, kierowca ma świadomość zagrożeń wynikających z niezachowania szczególnej ostrożności i sankcji karnych związanych z nieprzestrzeganiem przepisów.
98% wypadków na przejazdach powodują nieostrożni kierowcy. Statystyki są nieubłagane. Nieprzestrzeganie zasad ruchu drogowego, niezachowanie szczególnej ostrożności, niezatrzymywanie się przed znakiem STOP, wjeżdżanie na przejazd mimo czerwonego światła i ostrzegawczych sygnałów dźwiękowych to codzienność. Podobnie zachowują się piesi i rowerzyści. Polska pod względem wypadków na przejazdach kolejowych jest w czołówce. W 2008 roku na przejazdach w 226 wypadkach zginęło 40 osób.
Na skrzyżowaniu linii kolejowej z drogą pociąg ma zawsze pierwszeństwo, pierwszeństwo z racji prawa i z pozycji siły. Dlaczego brak jest tej świadomości w przypadku przejazdów? Celem kampanii społecznej Bezpieczny przejazd – “Zatrzymaj się i żyj!” jest podnoszenie świadomości zagrożeń wynikających z niezachowania szczególnej ostrożności na przejazdach, kształtowanie zachowań, utrwalanie postaw społecznie pożądanych.