Gdańska drogówka mówi "dość" nielegalnym wyścigom samochodów, organizowanym na pasie startowym na Zaspie. Policjanci wraz z funkcjonariuszami Straży Miejskiej i Granicznej przeprowadzili akcję wymierzoną przeciwko trójmiejskim "demonom prędkości" – czytamy w “Dzienniku Bałtyckim”. Policyjne radiowozy w ciągu kilku chwil zablokowały wszystkie wyjazdy z pasa startowego, a policjanci przystąpili do szczegółowej kontroli pojazdów. - Skontrolowaliśmy ponad 140 samochodów, nałożyliśmy 39 mandatów karnych i zatrzymaliśmy 28 dowodów rejestracyjnych - wyjaśnia nadkomisarz Jan Kościuk, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Policjanci z drogówki najwięcej uwag mieli do stanu ogumienia kontrolowanych pojazdów, ich oświetlenia, a także niezgodnych z przepisami elementów wyposażenia (m.in. przyciemniane szyby nieodpowiadające normom, niehomologowane części do tunningu). Wielu kierowców uwięzionych na płycie dawnego lotniska, widząc co się dzieje przy wyjazdach z pasa startowego, chcąc uniknąć mandatu, zapobiegliwie wymieniała żarówki w reflektorach. Niektórzy na wszelki wypadek postanowili pozostawić pojazd na pasie, aby nie musieć przechodzić policyjnej kontroli. Policjanci swoją stanowczość tłumaczą jednoznacznie. Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo jeżdżących aleją Jana Pawła II. Nie bez znaczenia były także skargi mieszkańców okolicznych bloków.