Przegląd prasy

Gdzie powinny być stawiane fotoradary?

29 listopada 2012

W całej Polsce ustawiane są nowe fotoradary. Straż miejska mówi o ich skuteczności, natomiast kierowcy mają wątpliwość, czy nie są to kolejne maszynki do zarabiania pieniędzy. “Gazeta pl Warszawa” pisze o niebezpiecznych skrzyżowaniach i ulicach. Dostają dziesiątki listów od czytelników. Zgłaszają swoje wątpliwości co do celowości doboru miejsc lokalizacji fotoradarów. A oto jeden z konkretów - fotoradar przy Wisłostradzie nieopodal skrzyżowania z ul. Karową. "Przed samym wjazdem na objazd [zamkniętego tunelu Wisłostrady] na dużych wyświetlaczach nad jezdnią widnieje ograniczenie prędkości do 30 km na godz. Oczywistym jest, że większość kierowców jadących Wisłostradą zwalnia na dość długim odcinku drogi. Nie naciska się hamulca w sekundę i nie hamuje pojazdu od razu. A niestety, fotoradar, który tam został umieszczony, jest ustawiony tak, by robić zdjęcie, gdy prędkość 30 km na godz. przekroczy się choćby o 5 km na godz. We wtorek jadąc w tym miejscu za dwoma innymi pojazdami poruszałem się na szczęście poniżej 30 km na godz., a te pojazdy przede mną na pewno nie jechały więcej niż 40 km na godz., gdyż jechały blisko mnie i nie widziałem dużej różnicy prędkości. Czy ten fotoradar nie stał się przypadkiem maszynką do nabijania kasy?" - pytają. Czy rzeczywiście miejsca stawiana fotoradarów są typowane na podstawie statystyk policyjnych. Na Karowej w latach 2010-11 doszło do trzech wypadków, w których zginęła jedna osoba, a pięć zostało rannych. Odnotowano też 16 kolizji - mówi.