Czytając głosy w dyskusji zauważyłam wypowiedź Pana Jana Zasela, który skrytykował instruktora z Ciechocinka. Sam natomiast, pięknie starał się wytłumaczyć co oznaczają poszczególne słowa cyt; nagłość, intensywność. Czyli jak zwykle, co miał ustawodawca na myśli tworząc przepisy. Mądrując się tak jak to czyni Pan Zasel, (nie po raz pierwszy czytam teksty autorstwa tego Pana) można by rzec: zapis Ustawy o "hamowaniu awaryjanym", należy zinterpretować jako użycie hamulca awaryjnego i nim zatrzymanie pojazdu gdy hamulec zasadniczy zawiedzie.
Pozdrawiam 2K - Krzysztof Kaczmarek.