
(Fot.: PD@N 445-11kr)
Krzysztof Radwański (OSK “TAK” Wrocław (na fot. po prawej)
Spotyka się dwóch kolegów, Konrad - instruktor nauki jazdy i Andrzej - instruktor doskonalenia techniki jazdy. Konrad mówi: ty to masz fajną pracę. Uczysz ludzi takich rzeczy, jakich przeciętny kierowca nie potrafi. Szybka jazda, poślizgi, ekstremalne zachowania samochodu na drodze. Już od pierwszego spotkania z Tobą, mają Cię za gościa, masz poważanie u kursantów a Twoje umiejętności budzą niekłamany podziw. Ze mną jest zgoła inaczej. To czego ja mam nauczyć kursanta, wszyscy potrafią. Przepisy ruchu drogowego zna każdy, podobnie jak każdy zna się na medycynie. Przeważająca ilość kursantów, zanim przyjdzie na kurs, już potrafi prowadzić samochodód. Lepiej lub gorzej ale prawie każdy to robił. O podziwie już dawno nie ma mowy. Czasem podziwiają mnie za ośli upór, bo na pewno nie da się w tym zawodzie godnie zarobić a i tak, mimo wszystko, dalej to robię. Andrzej na to : na pewno nie masz mi czego zazdrościć, bo Ty jak szkolisz, to siedzisz sobie spokojnie w samochodzie. Jak pada deszcz, wieje wiatr, mróz dokucza. - Ty siedzisz sobie w cieplutkim samochodzie, w czasie upałów, Ty włączasz sobie klimatyzację, a ja muszę wtedy stać na zewnątrz i obserwować czy kursant prawidłowo wykonuje ćwiczenia. Tylko na krótką chwilę wsiadam do samochodu, żeby pokazać, jak ma wykonać zadanie. Mówię Ci, że nie masz mi czego zazdrościć.
Dwóch kolegów wymieniło poglądy i każdy z nich miał trochę racji. To jak właściwie wygląda praca instruktora nauki jazdy a jak instruktora doskonalenia techniki jazdy? Porównajmy.
Oto najważniejsze różnice:
|
Instruktor nauki jazdy |
Instruktor doskonalenia techniki jazdy |
|
1.Znakomitą większość czasu szkolenia spędza w samochodzie, z dwóch powodów: ·na początku szkolenia, tak długo nie można opuścić samochodu, dopóki uczeń nie daje gwarancji zupełnie bezpiecznego, samodzielnego poruszania się nim; ·w następnych etapach szkolenia znaczną większość jazd powinno się odbywać na ulicach, w prawdziwym ruchu drogowym, a wtedy obecność instruktora wewnątrz samochodu, jest ze wszech miar pożądana; ·można wyjść na zewnątrz samochodu tylko wtedy, kiedy kursant ćwiczy na placu manewrowym, jednak z zastrzeżeniem, że daje gwarancję bezpiecznego poruszania się samochodem. 2.Cały proces szkolenia na kursie prawa jazdy, a zwłaszcza skuteczność pracy instruktora podlega bardzo szczegółowej weryfikacji, podczas egzaminu państwowego na prawo jazdy. Dodatkowo, podczas egzaminu, zdający podlega bardzo dużemu stresowi, który potrafi, w przypadku niektórych osób, poczynić prawdziwe spustoszenia w wiedzy i umiejętnościach kursanta. W tym przypadku, odpowiedzialność za skuteczność szkolenia jest cechą charakterystyczną pracy instruktora nauki jazdy. 3.Prestiż. Po tylu latach różnych złych doświadczeń w Polsce - prestiż pracy instruktora nauki jazdy ale także każdego innego nauczyciela - NIE ISTNIEJE!!! 4.Wynagrodzenie. Lepiej zamilknąć, aby nie budzić demonów. Już dawno wynagrodzenie instruktora nauki jazdy, nie przypominało tak bardzo jałmużny! 5.Szkolenie kierowców odbywa się w większości na drogach publicznych a to sprawia, że czasem pojazdy szkoleniowe uczestniczą w wypadkach. Najczęściej są to niegroźne stłuczki, jeśli jednak dochodzi do poważnego wypadku, wtedy można mówić o najpoważniejszych konsekwencjach. 6.Najlepiej, żeby instruktor nauki jazdy, był swego rodzaju ekspertem w dziedzinie przepisów ruchu drogowego, zwłaszcza w oczach swojego ucznia. Na szczęście codzienna praktyka pokazuje, że znajomość przepisów ruchu drogowego przez instruktorów (tych dobrych), jest znacznie wyższa niż na przykład policjantów z drogówki - to krzepi. |
1.Przeważającą ilość czasu szkolenia spędza poza samochodem i stąd podpowiada uczniowi jakie popełnia on błędy i jak je wyeliminować. Tylko pokazując kursantowi nowe ćwiczenie, albo jeszcze raz demonstrując poprawność jego wykonania, wsiada do samochodu. 2.W większości przypadków skuteczność pracy instruktora nie podlega żadnej weryfikacji. Wyjątkiem jest szkolenie kandydatów na instruktorów doskonalenia techniki jazdy, którzy po zakończeniu szkolenia, muszą przystąpić do egzaminu państwowego. Pomijając przypadek szkolenia kandydatów na instruktorów doskonalenia techniki jazdy, nie ma elementu odpowiedzialności za skuteczność szkolenia. Innymi słowy jeśli kursant przyswoi sobie prawidłowe umiejętności to świetnie, jeśli zaś nie da się tego uzyskać, to drugie dobrze i nikt z tego powodu nie poniesie konsekwencji (chyba,że gdzieś, kiedyś, na drodze). 3.Jako, że ośrodki doskonalenia techniki jazdy dopiero zaczynają swoją działalność w Polsce, ich pracownicy merytoryczni, czyli instruktorzy, cieszą się dosyć dużym poważaniem, ponieważ uczą mało popularnych umiejętności. 4.Przynajmniej dwu, trzykrotnie większe od wynagrodzenia instruktora nauki jazdy. 5.Doskonalenie techniki jazdy odbywa się na zamkniętych i ogrodzonych obiektach, stąd nie ma w zasadzie mowy o zagrożeniu wypadkami. W związku jednak ze specyfiką szkolenia, zwłaszcza na płycie poślizgowej, czasem może dochodzić do kolizji. Jednak najbardziej niebezpieczne są wywrotki samochodów, czyli dachowania (dlatego tak ważne jest, aby podczas wszystkich ćwiczeń na torze - zawsze zapinać pasy bezpieczeństwa). 6.Najlepiej, gdyby instruktor doskonalenia techniki jazdy, był ekspertem w dziedzinie zachowania samochodu w ekstremalnych sytuacjach. Ideałem byłoby, gdyby miał przynajmniej licencję rajdową albo chociaż wieloletnie doświadczenie, jako kierowca zawodowy (który z niejednego pieca chleb jadł). Oczywiście ukończony rzetelny kurs. |
Byłbym bardzo ciekaw, jakie różnice pomiędzy tymi zawodami, znajdą moi koledzy, instruktorzy nauki jazdy i instruktorzy doskonalenia techniki jazdy.
Krzysztof Radwański - wykonujący obydwa zawody.