
(Fot.: PD@N 426-21)
W Krakowie można za przejazd komunikacją miejską zapłacić nawet 240 zł. To chyba najdroższy w Polsce taki bilet. Tak zdecydowali radni miejscy podwyższając karną opłatę za przejazd bez ważnego biletu. Bardziej ulgowo potraktowano tych, którzy dokonają wpłaty przed upływem tygodnia. W takiej sytuacji możliwa jest nawet 50% ulga.Dotychczas jazda na gapę kosztowała 150 zł. Do tej pory było to 30 proc. Radni utrzymali też możliwość potwierdzenia skasowania biletu u kierowcy lub motorniczego. Przydaje się to, gdy kasownik wykona niewyraźny nadruk, a kontrolerzy podważą ważność biletu. Urzędnicy chcieli zlikwidować tę możliwość i powoływali się na wyrok sądu, który orzekł, że obniża to komfort jazdy (chodzi o dodawanie kierowcy kolejnego obowiązku). Aby utrzymać zasadę potwierdzania u niego ważności, w uchwale zamieniono słowo "obowiązek" na "możliwość".