Przegląd prasy

Jazda po alkoholu, to także jazda na kacu

21 czerwca 2011

e259158ff177e9927bbf1fbe8105fb3eb03d389c

6947a49c6ae18ba8f3382f45731c6586d8ad85c3

(Fot.: PD@N 392-24/26jm)

W Centrum Prasowym PAP odbyła się konferencja prasowa KRBRD "Nie jedź na kacu, włącz myślenie", konferencja otwierająca informacyjno-edukacyjną kampanię społeczną. W konferencji wzięli udział: Radosław Stępień (fot. 1), wiceminister infrastruktury, wiceprzewodniczący KRBRD, który swoje wystąpienie poświęcił problemom niebezpiecznych zachowań kierowców i misji KRBRD właśnie w świetle najnowszej kampanii społecznej "Nie jedź na kacu - Włącz myślenie". Marek Konkolewski z Komendy Głównej Policji przybliżył akcje policyjne i statystyki dotyczące wypadków spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców. Andrzej Markowski (fot. 2) – psycholog transportu – wskazał na stereotypy i mity dotyczące działania alkoholu na zdolności motoryczne kierowców.

Twój kac może kosztować czyjeś życie- przestrzega KRBRD, która rozpoczęła kampanię uświadamiającą, że jazda po alkoholu to także jazda następnego dnia po piciu.- Chcemy zacząć mówić o tych kierowcach, którzy próbują jeździć samochodem nie tylko bezpośrednio po użyciu alkoholu, ale również o tych, którzy w swoim przekonaniu są już do jazdy gotowi, wypoczęci, a okazuje się, jeśli dojdzie do wypadku, badanie wykazuje, że nie było w porządku - powiedział podczas konferencji inaugurującej akcję zastępca przewodniczącego KRBD, wiceminister infrastruktury Radosław Stępień. Psycholog transportu Andrzej Markowski zdefiniował kaca jako “pozorną trzeźwość”. Przypomniał, że ani śniadanie, ani kawa, ani prysznic nie przyspieszą rozkładu alkoholu przez wątrobę. Stępień podkreślił, że kac “to nie jest zjawisko towarzyskie, to realne zagrożenie dla życia i zdrowia”. “Rosną nowe pokolenia kierowców i niestety trochę ku naszemu zdziwieniu powielają nawyki rodziców i ten zły zwyczaj lekceważenia wpływu alkoholu, wciąż u nas pokutuje” – dodał wiceminister. Uzasadniając kampanię powiedział, że same restrykcje nie zmienią postaw kierowców i akceptujących niebezpieczne zachowania pasażerów. “Nie ma lepszej sankcji niż publiczne potępienie, brak akceptacji i odrzucenie takich zachowań” – dodał Stępień. Stwierdził, że prowadzenie bezpośrednio po spożyciu “już stało się przedmiotem cichego wstydu”. Podinspektor Marek Konkolewski z Komendy Głównej Policji wskazał na niekonsekwencję – większość kierowców nie siada za kierownicę tego samego dnia po zakrapianym śniadaniu, a brakuje im tej rozwagi nazajutrz po alkoholowej kolacji. Dodał, że sytuacja na drogach z wolna się poprawia - spada liczba wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców – z jednej strony dzięki akcjom policji, z drugiej dzięki zmianie świadomości kierujących. Podinspektor zaznaczył, że z prawnego punktu widzenia nie ma znaczenia, czy ktoś prowadzi tuż po alkoholu czy po kilku godzinach. “Policyjne statystyki nie wyodrębniają tej kategorii, nie ma znaczenia, czy kieruję na kacu, czy świadomie po wypiciu kilku głębszych zdecydowałem się na prowadzenie samochodu” – dodał. Konkolewski przypomniał, że za stan po użyciu alkoholu – uznaje się, gdy zwartość alkoholu we krwi wynosi 0,2 do 0,5 promille, powyżej tej wartości kierującego uznaje się za będącego w stanie nietrzeźwości, a prowadzenie pojazdu staje się wtedy przestępstwem.

Kampania “Nie jedź na kacu. Włącz myślenie. Twój kac może kosztować czyjeś życie” potrwa do końca wakacji. Ma ona przekonać kierowców, że wpływ alkoholu nie ogranicza się do pierwszych kilku godzin po wypiciu, a zaburzenia reakcji mogą być przyczyną wypadków. Kampanijne materiały będą emitowane w telewizji i radiu, organizatorzy przygotowali też plakaty i ulotki, które będą rozprowadzane w miejscach wyszynku. Kampanii towarzyszy strona internetowa www.niejedznakacu.pl, a na Facebooku fan page: Nie jeżdżę na kacu.

Prowadzenie pojazdu na kacu, to po prostu jazda pod wpływem alkoholu. Statystyki policyjne wskazują, że najwięcej wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców odnotowuje się latem, w weekendy, do godzin południowych. Z najnowszych badań TNS OBOP* dla KRBRD wynika, że polskim kierowcom i ich pasażerom brak wiedzy o czasie działania alkoholu na organizm. Prowadzenie pojazdów po imprezie dnia następnego dla wielu polskich kierowców nie stanowi problemu. Kierowcom brakuje ogólnej wiedzy na temat działania alkoholu na ich organizm i czasu potrzebnego do wytrzeźwienia. W powszechnej opinii pokutują mity, że nawet po hucznej imprezie, gdy następnego dnia rano weźmie się prysznic, wypije mocną kawę, zje pożywne śniadanie oraz nie ma się bólu głowy, to można bezpiecznie prowadzić auto. Tymczasem statystyki policyjne wyraźnie temu przeczą; większość wypadków z udziałem osób nietrzeźwych ma miejsce w weekendy, do południa, gdy sprawcy nie pili alkoholu przed jazdą. W efekcie aż 78% spośród kierujących po alkoholu to osoby będące na kacu. Dobrze, gdy zaskoczenie przychodzi podczas rutynowej kontroli policyjnej, tragedia, gdy dojdzie do wypadku.

 

Kierowcy na kacu:

e39fcff412c127a5d82c59ba530433d550aa3a84

^ Kierowcy na kacu w grupie ryzyka. TNS OBOP Ewaluacja ilościowa dot. zjawiska prowadzenia po alkoholu

(Fot.: PD@N 392-17)

Realizując misję poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego KRBRD przygotowała kampanię społeczną, której celem jest uzmysłowienie polskiemu kierowcy zagrożenia, jakim jest prowadzenie auta na kacu. Kampania jest skierowana do ogółu kierowców i obejmuje emisję spotu telewizyjnego, radiowego, outdoor, indoor, eventy oraz edukacyjną stronę internetową. W kampanii zostanie wykorzystana strona profilu społecznościowego NIE JEŻDŻĘ NA KACU, przygotowana z myślą o zaangażowaniu wszystkich grup społecznych, których problem nietrzeźwych kierowców dotyczy. Szczególną grupą dla tej problematyki są pasażerowie pojazdów oraz świadkowie niebezpiecznych zachowań kierowców. Kampanię zrealizowała Fabryka Komunikacji Społecznej, za produkcję spotu odpowiada Zielony Pomidor, za media - Media Sense. Spot wyreżyserował Marek Dawid, a głosu w spocie telewizyjnym i radiowym użyczył Radosław Pazura.