Przegląd prasy

Już holują na koszt pirata parkingowego

15 września 2008

58b4201788258fedf3e38e38885ad23fd3efe1d3 (265-1)

^ Jedna z nowych tablic (T-24), które pojawiają się pod znakiem zakazu zatrzymywania (foto - ul. Nowy Świat w Warszawie)

W Warszawie rozpoczął się montaż tabliczek T-24. Tabliczka wskazuje, że pozostawiony pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela. Jasna i czytelna informacja ma na celu skuteczne wyeliminowanie pozostawiania aut gdzie popadnie. Strażnicy zastosują opracowaną do takich przypadków procedurę: m.in. zrobią zdjęcia samochodowi i powiadomią policję, która wciągnie samochód do ewidencji odholowanych pojazdów. Zgodnie z umową w ciągu pół godziny przyjedzie też firma holownicza, która zabierze pojazd na parking. Nadto właściciel “zaparkowanego” pojazdu poniesie spore koszty: samo holowanie pojazdu to 380 zł, do tego mandaty i opłata za postój na parkingu (ok. 30 zł dziennie). Straż Miejska zapowiada bezwzględne karanie łamiących zakazy parkowania. Liczą na to m.in. przechodnie, którzy muszą przeciskać między stojącymi na chodniku autami. - Mamy zbyt mało kontrolerów. Liczymy, że władze miasta przyznają dodatkowe pieniądze na etaty – mówi Urszula Nelken, rzeczniczka ZDM. Początkowo ZDM twierdził, że powieszenie tabliczek uniemożliwiała zmiana prawa drogowego, którą miało szykować Ministerstwo Infrastruktury. - Wiemy, że ma dotyczyć m.in. tabliczek T-24, czyli odholowywania pojazdu. Nie ma więc sensu ogłaszać przetargu na ich dostawę i potem go powtarzać - utrzymywał Adam Sobieraj z biura prasowego ZDM. Jednak w Ministerstwie Infrastruktury takie informacje wzbudziły zdziwienie. - Nie planujemy zmiany przepisów o odholowywaniu pojazdów - twierdzi Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu. I dodaje, że choć trwają prace nad zmianą przepisów o znakach drogowych, to nie będą dotyczyć "białych tabliczek".