
(503-13)
“Dziennik Łódzki” publikuje artykuł Agnieszki Jasińskiej poświęcony egzaminom na prawo jazdy i składanymi skargami na ich przebieg. Po pierwsze dowiadujemy się, iż w regionie łódzkim najwięcej skarg dotyczyło ośrodka w samej Łodzi: “Na przebieg egzaminu w pierwszym półroczu 2014 roku wpłynęły tu aż 32 skargi. To ponad połowa wszystkich zażaleń w woj. łódzkim”. Łącznie miało być w tym okresie złożonych do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego 50 skarg, najmniej z nich dotyczyło egzaminów w Piotrkowie Trybunalskim. Skarżyć się można na wszystko - informuje autorka. I tu np. wówczas gdy egzaminator nie przedstawi się kursantowi. Łukasz Kucharski, dyrektor WORD w Łodzi, tłumaczy na łamach “Dziennika Łódzkiego”, że wiele pozytywnie rozpatrzonych skarg dotyczy spraw technicznych. Przywołajmy także zakończenie artykułu: “Kucharski podkreśla, że nie ocenia swoich egzaminatorów na podstawie tego, ile skarg wpływa na przebieg ich egzaminów. - Często są to próby manipulacji czy nagonki na konkretnego egzaminatora. Liczba skarg nie jest weryfikatorem pracy - mówi Kucharski.”