Bicie, kopanie, wyzwiska, groźby - to sytuacje, z jakimi muszą się mierzyć kierowcy tyskich autobusów. Po tym, jak jeden z nich został skatowany przez pijanego pasażera, zmienić ma się oblicze komunikacji miejskiej - donosi katowicka “Gazeta pl”. Jesteśmy bezbronni mówią kierowcy. Pasażerowie niestety nie reagują. Przypadki agresji mnożą się. Wyposażenie autobusów ma się zmieniać np. instalowane będą osłony z pleksi, bezpieczne kabiny dla kierowców, zakupione środki łączności z policją (telefony komórkowe), system lokalizacji autobusów bezpośrednio do dyspozytorów policji. W ramach umowy z miastem autobusy będą patrolowane przez nieumundurowanych policjantów.