Najwięcej wypadków drogowych powstaje przede wszystkim z winy samych kierowców. By temu zapobiec, eksperci postulują m.in. wprowadzenie dla nich programu treningowego, który będzie kształtował prawidłowe zachowanie kierującego w sytuacjach podbramkowych. Eksperci postulują, by we wszystkich krajach Unii - a więc i w Polsce - położyć nacisk na:
- Zmiany w diagnostyce psychofizycznej kierowców. Zgodnie z założeniem, że bezpieczeństwo zaczyna się w głowie, rozważa się wdrożenie multimedialnego programu treningowego dla kursantów i kierowców, kształtującego prawidłowe zachowania w sytuacjach stresowych i wymagających wysokiej koncentracji. Uwaga: tego rodzaju badaniom mieliby być poddawani także amatorzy, a nie tylko kierowcy zawodowi. Specjaliści postulują też zaostrzenie badań lekarskich i psychologicznych kierowców (np. badanie słuchu i równowagi, ale też predyspozycji, np. antycypacji czasowo-ruchowej).
- Kształtowanie świadomości ergonomicznej. Okazuje się (co akurat "Obrotów" nie dziwi), że złe rozmieszczenie pedałów lub przyrządów na tablicy, niedostateczny zakres regulacji fotela i kierownicy czy nawet nieprawidłowy kształt podłokietnika lub zagłówka mogą doprowadzić jeśli nie do wypadku, to do kłopotów zdrowotnych osób spędzających dużo czasu za kierownicą. Projektanci i producenci aut częstokroć to lekceważą, szukając oszczędności lub bezkrytycznie podążając za wzorniczymi modami. Ergonomia pojazdu jest wciąż niedocenianym kryterium oceny bezpieczeństwa, a niedociągnięcia na tym polu zdarzają się nawet w autach renomowanych marek.