
(Fot.: PD@N 339-29)
Kierowcy niestety jeżdżą na pamięć. Oto przykład takiego zachowania: kierowca golfa nie ustąpił pierwszeństwa tramwajowi. Wjechał prosto pod pierwszy wagon. Staranowany pojazd został zniszczony. Przez kilka miesięcy ta trasą nie kursowały tramwaje. Przywrócono je, oznakowanie właściwe (znaki nakazu zatrzymania oraz ostrzegawczy przed tramwajem), ale kierowcy jeżdżą jakby tramwajów tam wciąż nie było. Na tym nie koniec problemów.
Pamiętajmy o takich sytuacjach i patrzmy uważnie na znaki drogowe!
Znajomość terenu, po którym się poruszamy, nie zwalnia nas z obowiązku pilnego śledzenia znaków drogowych