Kierowcy na wyścigi biorą udział w kursach, które wymazują im punkty karne. Lepsze to niż strata prawa jazdy - tłumaczą. Jeśli ktoś zbierze ponad 24 punkty karne, musi powtórnie zdawać egzamin na prawo jazdy. Ale wystarczy odbyć sześć godzin kursu teoretycznego i z konta kierowcy znika sześć złowrogich punktów. Zajęcia prowadzi psycholog i policjant - tłumaczy Krzysztof Kęskrawiec, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Bydgoszczy. Zadaniem pierwszego jest skłonienie do zastanowienia się nad swoim zachowaniem na drodze i konstruktywnej refleksji. Policjant działa na zasadzie wstrząsu. Prezentuje drastyczne filmy z wypadków, by obrazowo pokazać kierowcom, do czego może prowadzić beztroskie łamanie przepisów – donosi “Gazeta Wyborcza”.