
(Fot.: PD@N 456-24)
Znany z niekonwencjonalnych działań, społecznik ks. Jacek Stryczek w środę popielcową posypywał popiołem głowy kierowców, którzy zatrzymywali się na światłach na jednym z rond Krakowa.Tak właśnie chciał przypomnieć kierującym o fundamentalnej zasadzie obowiązującej na drogach: “Myśl za siebie i za innych". - Jesteśmy wolnymi ludźmi. Elementem wolności jest to, że możemy się przemieszczać. Ci, którzy w naszym kraju rządzą, powinni nam w tym pomagać. Jeżeli jesteśmy wolnymi ludźmi, powinniśmy na drogach myśleć za siebie i za innych, żeby przetrwać - powiedział ks. Stryczek. Według niego popiół, sypany na głowę, ma być dla kierowców impulsem do myślenia, że można zacząć funkcjonować inaczej. Zwracając uwagę na statystyki śmiertelności na polskich drogach, mówiąc o słabszych na drogach, czyli pieszych powiedział: - Najczęstszy grzech kierujących to bezmyślność. Potrzebujemy w Polsce debaty o ruchu drogowym i o tym, do czego służą drogi.