Używane samochody sprowadzane masowo do Polski są nie tylko tanie, ale też stare. Trzeba więc będzie złomować w najbliższych trzech latach nawet 1 mln sztuk. Takiej roboty nie wykonają na pewno obecnie działające stacje demontażu, które w większości są przystosowane do przerobu kilkudziesięciu samochodów miesięcznie – komentuje “Gazeta Prawna”. Stacje demontażu pojazdów otrzymają tylko trzecią część środków, jakie wpłacają importerzy aut z tytułu opłat recyklingowych. Większość zatrzyma Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W tym roku do Polski sprowadzonych zostanie ponad 1 mln używanych i nowych samochodów. Od każdego pojazdu importerzy muszą uiścić 500 zł opłaty recyklingowej (wprowadzono ją na początku 2006 r.). Łącznie daje to kwotę ponad 500 mln zł. Pieniądze te – zgodnie z ustawą o recyklingu pojazdów wycofywanych z eksploatacji obowiązującą od początku tego roku – trafiają już na konto Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Do tej pory jednak nie było jasnych reguł rozdziału środków pomiędzy stacje demontażu.
