
(526-25)
Jak donosi dziennik “Wyborcza pl Rzeszów” w mieście od kilku dni piesi korzystają z dodatkowego przejścia na jednej z ulic. Można powiedzieć świetnie. O bezpieczeństwo pieszego należy dbać. Jest tu jednak pewne “ale”. Otóż problem jednak w tym, że przejście jest nielegalne i nie wiadomo, kto namalował "zebrę". Pojawiło się kilka dni wcześniej. Namalowane przecina podwójną linię ciągłą. "Zebrę" wymalowała niezbyt wprawna ręka, bo pasy są krzywe i przecinają jezdnię lekkim skosem. Z jednej strony prowadzą na drzewo, a z drugiej na trawnik, na którym stoją słupki ograniczające możliwość wejścia na jezdnię. W Miejskim Zarządzie Dróg w Rzeszowie też nie wiedzą kto? Na pewno nie my - mówi Piotr Magdoń, dyrektor MZD. - Wysyłam na miejsce pracowników. Na pewno nielegalną "zebrę" zlikwidujemy. Jest w niedozwolonym miejscu, niezgodna z normami, nie spełnia warunków przejścia dla pieszych i jest niebezpieczna.