Przegląd prasy

Kurs prawa jazdy kat. C na koszt armii

22 grudnia 2006

Wojskowa Komisja Uzupełnień w Opolu szuka kandydatów na kierowców ciężarówek. Każdy poborowy, który przejdzie testy, może zrobić kurs prawa jazdy kategorii C na koszt armii, jeszcze przed rozpoczęciem służby w wojsku. To efekt problemów z pozyskaniem kierowców, który dotyka firmy w całym kraju, także i wojsko. Dlatego też WKU rozpoczynają program nauki jazdy. Każdy poborowy, który podczas komisji wojskowej dostał kategorię A, może zgłosić się na kurs prawa jazdy na samochód ciężarowy powyżej 10 ton (kategoria C), sponsorowany przez wojsko. Rekruci, którzy się zdecydują na ofertę, muszą podpisać z wojskiem umowę. Na jej podstawie zobowiązują się, że podczas odbywania dziewięciomiesięcznej wojskowej służby zasadniczej będą pracowali na stanowisku kierowcy. “To dobry układ, bo ci ludzie po powrocie do cywila będą mieli nowy zawód, a w trakcie dziewięciomiesięcznej służby zdobędą odpowiednie doświadczenie” - mówi podpułkownik Marek Laskowski, komendant WKU w Opolu. “A szanse na to, że jako kierowcy znajdą prace są ogromne. Już teraz firmy przewozowe szukają pracowników wśród wojskowych” - dodaje. Pierwszy sponsorowany przez wojsko kurs na prawo jazdy w Opolu odbył się w czerwcu. Wtedy zgłosiło się 40 kandydatów. Wszyscy musieli przejść testy psychologiczne. Po ich zakończeniu w grupie zostało 27 osób. Wszyscy jednak przeszli kurs i zdali egzaminy na prawo jazdy. Teraz służbę wojskową odbywają właśnie jako kierowcy w opolskich jednostkach. Najlepszym wojsko zasponsorowało kolejny kurs. “Sześciu osobom zaproponowaliśmy zrobienie kursu, tym razem na kategorię E, czyli na samochody ciężarowe z naczepą powyżej 18 ton . Takie połączenie kategorii C plus E jest przez pracodawców najbardziej poszukiwane” - przyznaje Laskowski. Wkrótce opolska WKU rozpocznie kolejny kurs prawa jazdy, właśnie czeka na zgłoszenia kolejnych kandydatów. - Nie zdarzyło się jeszcze, by ktoś nie zdał egzaminu. Poborowi mają dużą motywację, bo przecież kurs normalnie kosztuje kilka tysięcy złotych. Z drugiej strony ośrodek szkoleniowy, z którym współpracujemy, bardzo dobrze przygotowuje do egzaminów. na pewno jednak wymagania nie są niższe. Jednak poborowi, którym w czasie kursu idzie słabiej, dostają dodatkowe godziny jazdy - tłumaczy szef WKU.