"Liczba drogowych wypadków śmiertelnych na Pomorzu spadnie o 80 proc. Życie ocali kilkadziesiąt osób rocznie. Czas podróży do centrum i na południe Polski skróci się o połowę. Powstaną nowe połączenia promowe. Łatwiej będzie się można dostać do krajów skandynawskich, Rosji i krajów bałtyckich. Na powstaniu A-1 firmy transportowe mogą zarobić nawet półtora miliarda złotych rocznie - oszczędzając czas i paliwo. 14 milionów turystów będzie przyjeżdżać na Wybrzeże. Na ich obsłudze pomorskie firmy mogą zarobić nawet 4 miliardy dolarów rocznie." - to komentarze w związku z ogłoszonym w Warszawie oficjalnym komunikatem o rządowej decyzji rozpoczęcia budowy autostrady A-1. W maju przyszłego roku ma ruszyć budowa autostrady, odcinka z Gdańska do Nowych Marzów pod Grudziądzem, zakończenie prac zaplanowano w 2007 roku. Sprawą sporną była cena - "pierwszego odcinka autostrady A-1 (Północ-Południe). Dziewięćdziesiąt kilometrów czteropasmowej drogi od Pruszcza Gdańskiego do miejscowości Nowe Marzy koło Grudziądza kosztować będzie 504 mln euro."