Przegląd prasy

Liczniki odmierzające czas na skrzyżowaniach

1 grudnia 2009

Kierowcy, którzy w Niemczech, Szwajcarii, Bułgarii, Rosji, Polsce - w Opolu - widzieli liczniki odmierzające czas do zmiany świateł na skrzyżowaniach, nie mają wątpliwości, że warto je stosować. Urządzenie zamontowane obok sygnalizatora podaje w sekundach, jak długo będzie się paliło zielone lub czerwone światło. Ze względów bezpieczeństwa, aby kierowcy nie ruszali ze skrzyżowania zbyt wcześnie, wyświetlacz wygasza się na 2 sekundy przed zmianą światła na zielone. Wyłącza się również 5 sekund przed zmianą sygnału z zielonego na czerwony, by kierowcy nie przyspieszali w ostatniej chwili. Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz wyświetlacze uznaje za sposób na częściowe rozładowanie korków. Argumentów za wyświetlaczami dostarczają ci, którzy z nich już korzystają. Piotr Rybczyński, zastępca dyrektora opolskiego Miejskiego Zarządu Dróg, przekonał się, że dzięki sekundowemu odliczaniu kierowcy szybciej reagują na zmianę świateł na sygnalizatorze, a przez skrzyżowania przejeżdża o kilka samochodów więcej niż przed zamontowaniem urządzenia. - Płynność ruchu w tych miejscach poprawiła się nawet o 10 proc. - szacuje. W Olsztynie przygotowują się do zainstalowania i testowania urządzeń. Funkcjonariusze policji ocenią, jak zachowują się kierowcy w tych miejscach, gdzie się pojawią wyświetlacze. Następnie Komisja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przedstawi swoją opinię o systemie. Od niej może zależeć, czy urządzenia zostaną zamontowane w Olsztynie na stałe. Jeden wyświetlacz kosztuje 1,9 tys. zł.

 

Wyjaśnienie policji

Kom. Zbigniew Kopczyński,

zastępca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego, KMP Płock

 

W wydaniu "Gazety Wyborczej Płock" w artykule zatytułowanym "Zegary w Płocku nie odmierzą czasu" znalazła się moja wypowiedź poprzedzona zdaniem: "Pomysł negatywnie zaopiniowała też płocka policja". Proszę o wyjaśnienie tej części tekstu. W rozmowie z dziennikarzem nie użyłem takiego stwierdzenia, moja wypowiedź zawierała tylko - podyktowane doświadczeniem i znajomością zachowań płockich kierowców - moje własne wątpliwości, czy urządzenie, o którym mowa w tekście, nie sprawi, że zapatrzeni w zegary kierujący będą zwracać mniejszą uwagę na to, co dzieje się na skrzyżowaniu. Z drugiej jednak strony musimy szukać rozwiązań, które pomogą rozładować coraz dotkliwsze dla miasta korki. Dlatego ani ja sam, ani Policja nie przekreślamy pomysłu z zegarami, a więcej - uważnie go analizujemy pod kątem użyteczności dla Płocka. Mało tego, komendant policji rekomendował je już prezydentowi miasta w piśmie, jakie zostało złożone w Ratuszu.