TVP Opole informowało: Starostwo Nyskie likwiduje 4 zamiejscowe wydziały komunikacji w powiecie. Mieszkańcy powiatu są oburzeni, bo aby zarejestrować samochód, będą musieli jechać do Nysy. Najbardziej narzekają jednak władze gmin, bo same zainwestowały w działanie wydziałów niemałe pieniądze. Starosta tłumaczy - w całej Polsce samorządy likwidują te komórki. Powód - oczywiście pieniądze. Dla starosty powiatu nyskiego zlikwidowanie wydziału komunikacji z Głuchołaz to oszczędność 200 tysięcy złotych, bo tyle kosztowałby powiat remont starych pomieszczeń. 3 inne placówki zamiejscowe: w Paczkowie, Otmuchowie i Korfantowie, to jedne z niewielu pozostałych w kraju. Jednak każdy medal ma dwie strony. Władze Otmuchowa uważają, że utrzymanie zamiejscowego oddziału kosztuje powiat symboliczną złotówkę. A droga do Nysy i z powrotem to dla mieszkańca Otmuchowa czy Głuchołaz wydatek 11-14 złotych. Nic więc dziwnego, że mieszkańcy tych miast nie są zachwyceni sytuacją. Mieszkańcy Paczkowa już zbierają podpisy przeciwko likwidacji wydziału. Jednak decyzję o tym musiałaby podjąć rada powiatu. A na to się nie zanosi, bo przeciwko likwidacji wydziałów głosował zaledwie co czwarty radny.