Na innowacyjny pomysł wpadli funkcjonariusze z Komisariatu Rzecznego Policji. Ponieważ Warszawiakom mylą się nazwy przepraw i mają problem, gdy muszą powiadomić o wypadku policjanci chcą pomalować każdy most na inny kolor. Jak podaje "Rzeczpospolita" każdy most miałby mieć inne jaskrawe barwy, które byłyby widoczne także w nocy. Ułatwiło by to pracę służbą ratunkowym. Gdy na komisariat dzwoni człowiek z informacją o wypadku, często nie jest w stanie określić o jaki most chodzi. Kolorowe poręcze warszawskich mostów mają ułatwić orientację. Zdaniem Bogny Świątkowskiej z fundacji Bęc Zmiana malowanie mostów to interesująca inicjatywa. -Ale muszą się tym zająć nie urzędnicy, a specjaliści od estetyki przestrzeni. Nie wolno podejmować pochopnych decyzji, bo za chwilę okaże się, że zamiast ułatwień mamy oczopląs wmieście - mówi. Tomasz Gamdzyk z miejskiego Biura Architektury i Planowania Przestrzennego podkreśla, że kolory barier muszą współgrać z mostem i otoczeniem. Jego zdaniem jaskrawe barwy będą zbytnio rzucać się w oczy na tle krajobrazu. I podaje przykład Siekierkowskiego. - Na prośbę ornitologów, którzy alarmowali, że o szare mosty zabijają się ptaki, odciągi Siekierkowskiego są pomarańczowe -zaznacza. - Dziś wiemy, że nie pasuje to do otoczenia. Rzeczni policjanci chcą w czerwcu rozpocząć debatę na temat malowania mostów. Podobny pomysł z powodzeniem wprowadziła już Szwecja.