Częstochowska policja otrzymała meldunek, że na terenach należących do huty Częstochowa biega sobie bezpański koń, a właściwie rumak pod wierzch, bez jeźdźca. Niedługo potem patrol objeżdżający okolice Kusiąt napotkał na swojej drodze wyraźnie zaniepokojonego mężczyznę. Ten zatrzymał radiowóz i wypytał policjantów, czy nie natknęli się na konia, który mu uciekł. Ponieważ funkcjonariusze znali treść meldunku z huty, właściciel odzyskał swą własność. Ale wcześniej odebrał od policjantów mandat w wysokości 100 zł, wystawiony na podstawie artykułu 77 kodeksu wykroczeń: "Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany".