Przegląd prasy

Marketing w ośrodkach szkolenia kierowców

17 września 2011

Kursy na prawo jazdy nie były jeszcze tak tanie jak teraz. Dla przyszłych kierowców nastały złote czasy. Nie dość, że za kurs można zapłacić nawet niewiele ponad 600 zł, to jeszcze za darmo można przelecieć się samolotem nad Łodzią - informuje “Dziennik Łódzki”. Dziennikarze opisują różnorodne działania zmierzające do zachęcenia przyszłych kierowców do podejmowania szkolenia. Jak podkreśla Łukasz Kucharski, dyrektor WORD w Łodzi i jak przyznają właściciele łódzkich szkół jazdy, na kurs zapisuje się 40 proc. mniej osób niż jeszcze dwa lata temu. Wolny rynek działa, różnorodne propozycje trafiają do ofert np. właśnie lot widokowy nad Łodzią; sprzedaż kursów w ramach sprzedaży grupowej itd. itp. - Niestety, cena często idzie w parze z jakością szkolenia. Potwierdza to Zbigniew Popławski, wiceprezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców oraz właściciel łódzkiej autoszkoły. - Nie da się przeprowadzić kursu za niecałe 700 zł - mówi Popławski. - Przez 30 godzin jazdy samochód spali około 40 litrów paliwa. To już jest 200 zł. Do tego dochodzi płaca instruktora, najniższa to 8 zł za godzinę. Do tego trzeba opłacić plac manewrowy, zapłacić za biuro, za prąd. Dochodzą do mnie informacje, że autoszkoły, które dają promocyjne ceny, oszczędzają w inny sposób.