Młodość i brawura to najczęstsze przyczyny wypadków motocyklistów, a prędkość 200 km/h nie robi już na nich większego wrażenia. Policjanci województwa lubelskiego biją na alarm: w naszym województwie co roku wzrasta liczba zdarzeń, których sprawcami są kierowcy jednośladów. W całym ubiegłym roku było ich 56. Od początku tego roku z winy motocyklistów doszło już do 33 wypadków, w których życie straciły trzy osoby.– Nie można tego generalizować, ale problem stanowią szczególnie młodzi ludzie, którzy nie zdają sobie sprawy, czym jest motocykl i jak powinno się go właściwie użytkować – tłumaczy kom. Arkadiusz Kalita z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, który prywatnie jeździ sportowym motocyklem. – Według naszych statystyk, najwięcej tego typu wypadków jest w lipcu, więc wszystko jeszcze przed nami. Wylicza też przyczyny wypadków: – Dochodzi do nich najczęściej z powodu niedostosowania prędkości. W grę wchodzą też gwałtowne hamowanie i nieprawidłowe wyprzedzanie. Sprawcami są najczęściej motocykliści w wieku od 21 do 28 lat. – Motocykle przestały być ekskluzywnym hobby. Na ulicach jest ich coraz więcej. Wystarczy kilka tysięcy złotych, żeby kupić maszynę z potężnym silnikiem. Często trafiają one w ręce osób, które nie mają pojęcia o jeździe. Bywa też, że są nawet prezentem od rodziców – mówi Arkadiusz Kalita. Policjant wylicza też największe grzechy kierowców jednośladów. – Jazda na jednym kole w ruchu ulicznym, brak właściwego ubioru w czasie jazdy, podginanie tablic rejestracyjnych, a w skrajnych przypadkach ucieczka przed policją – mówi Arkadiusz Kalita. Zaznacza, że w takich przypadkach funkcjonariusze będą bezwzględni. – W ucieczce przed policyjnym samochodem z wideorejestratorem motocyklista ma nikłe szanse. W naszym województwie było już kilka takich akcji, które to udowodniły – mówi Arkadiusz Kalita.