W ryzykownych sytuacjach niedoświadczony kierowca potrzebuje aż o dwie sekundy więcej czasu na właściwą reakcję, niż kierowca doświadczony – przypomina “Dziennik Elbląski”. - Młodzi kierowcy nie mieli jeszcze czasu i okazji na wyćwiczenie swoich reakcji i wykształcenie prawidłowych nawyków. Dla niektórych nowych kierowców już sam skręt w lewo na dużym, zatłoczonym skrzyżowaniu, jest skomplikowany, część z nich nigdy nie jeździła po śliskiej nawierzchni i nie wie, jak wyprowadzić auto z poślizgu - wyjaśnia Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. Sytuację młodych pogarsza też dodatkowo chęć wyszalenia się na drodze i pochwalenia się możliwościami samochodu (co dziwne, najwięcej wypadków zdarza się na prostych odcinkach dróg, co zdaniem policji świadczy o nagminnym wręcz przekraczaniu, i to znacznym, prędkości). W raporcie warmińsko-mazurskiej policji czytamy: "Największe zagrożenie dla bezpieczeństwa na drogach istnieje ze strony młodych ludzi, a więc kierujących z niewielkim stażem. Są to osoby w przedziale 19-25 lat. I to widać po statystykach. W ub. roku, kierowcy w wieku 18-25 lat spowodowali 481 wypadków na drogach naszego województwa. W tym samym czasie kierowcy w przedziale wiekowym 38-45 lat - 160 wypadków. Dalej: wśród tej młodej grupy kierowców zginęły 72 osoby i 765 zostało rannych, zaś w doświadczonej grupie wyniki są średnio trzykrotnie niższe: analogicznie 23 i 238 osób.
Młodzi kierowcy = niebezpieczni kierowcy
16 lipca 2008