Przegląd prasy

Najnowocześniejszy bilet elektroniczny

28 maja 2008

Mieszkańcy stolicy od 2 czerwca będą mogli posługiwać się najnowocześniejszym elektronicznym biletem. Jest jednak jeden warunek: pasażer musi mieć kartę miejską z wydrukowanym imieniem, nazwiskiem i zdjęciem. Tym samym osoby, które kupiły kartę miejską i ją zgubią, nie będą już miały powodu do zmartwienia. ZTM zablokuje bowiem utracony plastikowy nośnik i wyda duplikat. Najważniejsze jest jednak to, że będzie na nim zapisana niewykorzystana część opłaconych przejazdów. Aby zaopatrzyć się w taki nowoczesny bilet, wystarczy wybrać się do punktu obsługi pasażera ZTM ze zdjęciem legitymacyjnym i dokumentem potwierdzającym tożsamość. Na miejscu wypełnimy formularz (potrzebne będą dane osobowe, PESEL i numer telefonu kontaktowego). Wydrukowaną kartę dostaniemy od ręki. Do wyboru będziemy mieli pięć różnych kolorów i wzorów. Wniosek o wydanie karty będzie można wysłać również drogą elektroniczną - odpowiedni formularz znajdziemy na stronie internetowej ZTM. W tym przypadku po kartę trzeba będzie przyjść do biura ZTM przy ul. Senatorskiej. Ważne, by fotografia spełniała wszystkie wymogi zdjęcia legitymacyjnego. W przeciwnym razie wniosek zostanie odrzucony. Odpadają więc wszelkie fotki z wakacji, portrety na pstrokatym tle i olbrzymie kapelusze zasłaniające pół twarzy.- Osobista karta miejska będzie działała dokładnie tak samo jak dotychczasowa - tłumaczy Igor Krajnow, rzecznik ZTM. - Nie trzeba będzie jednak mieć dodatkowo dokumentu potwierdzającego tożsamość. To właśnie karta jest dla nas takim dokumentem. Tak jak dotychczas, będzie-my mogli zakodować na karcie bilety 30- i 90-dniowe, przedpłatę za parkowanie, a urzędnicy z ratusza w Ursusie będą nawet mogli używać karty miejskiej do identyfikacji w pracy.- Pasażerowie będą mogli wybrać, czy chcą używać starej karty, czy tej nowej, spersonalizowanej - tłumaczy Leszek Ruta, dyrektor ZTM. - Nie planujemy wycofania nośników, które są w obiegu obecnie. Pierwszą kartę otrzymamy bezpłatnie, za duplikat będziemy musieli zapłacić 10 zł. Wyjątkiem są sytuacje, kiedy zmieniły się dane pasażera albo karta uległa zniszczeniu nie z jego winy. Wówczas nową dostaniemy gratis. Za darmo nowy egzemplarz ZTM wyda nam również po 10 latach. Na tyle bowiem przewidziano żywotność nośnika. Spersonalizowaną kartę będą też mogły wyrobić osoby, które mają prawo do bezpłatnych przejazdów. Nie będą przez to musiały korzystać z niewygodnych darmowych wejściówek do metra. Tak jak dotychczas, kartę będzie można naładować w każdym punkcie wyposażonym w terminal do kodowania, czyli w Punkcie Obsługi Pasażera ZTM, na każdej poczcie, w kioskach oznaczonych logo sieci Strefa, a także w automatach biletowych na stacjach metra oraz na Dworcu Centralnym. W tych samych miejscach można wykupić również tzw. przedpłatę parkingową. Nie musimy wówczas szukać drobnych, gdy chcemy zaparkować. Wystarczy, że do czytnika w parkomacie przyłożymy kartę i kwota, na którą wykupiliśmy bilet parkingowy, zostanie potrącona z naszego parkometrowego zapasu. ZTM planuje, że w przyszłości na Warszawskiej Karcie Miejskiej można będzie zakodować inne rodzaje biletów m.in. 7- i 3-dniowe oraz dobowe. WKM będzie mogła być też wykorzystywana jako tzw. elektroniczna portmonetka i służyć np. jako karnet wejściowy do ośrodków sportów i rekreacji. Będzie też mogła spełniać funkcję biletu w niektórych prywatnych liniach podmiejskich. Tego typu personalizacja jest również na rękę ZTM. Obecnie przy każdym kodowaniu biletu pasażer może otrzymać nową kartę. Z tego powodu, co miesiąc wydaje się ich ponad 58 tys. A to już są niemałe koszty.