Policjanci z olsztyńskiej drogówki będą jeździć nieoznakowanym radiowozem za samochodami nauki jazdy. Chcą tak ścigać piratów, którzy utrudniają jazdę jadącym przepisowo "elkom" - czytamy w “Gazecie Wyborczej – Olsztyn”. Jednak ostatni pomysł policji - który “Gazeta” opisała pod koniec maja – okazał się kontrowersyjny. Przypomnijmy: po Olsztynie zaczął jeździć wtedy samochód nauki jazdy, w którym zamiast kursanta siedział egzaminator, a obok policjant. Gdy inny samochód utrudniał jazdę przepisowo poruszającej się "elce", np. zajeżdżał jej drogę czy wyprzedzał na pasach, egzaminator z policjantem zatrzymywali pirata drogowego. Jeden z Czytelników uznał, że łamane jest prawo, bo samochód z "L" na dachu może prowadzić tylko kursant. Policja przyznała mu rację. “Ale nie wycofaliśmy się z pomysłu wykorzystywania "elki" do łapania kierowców jeżdżących niezgodnie z prawem. Dopracowaliśmy go jednak tak, że nie będzie nam można już niczego zarzucić. Za kierownicą "elki" będzie siedział prawdziwy kursant, a obok niego instruktor lub egzaminator. My będziemy jechali za nimi w bezpiecznej odległości nieoznakowanym radiowozem z wideorejestratorem - poinformował Mieczysław Wójcik, zastępca komendanta miejskiej policji w Olsztynie.