Przegląd prasy

Nawierzchnia i oznakowanie dróg wymagają napraw

16 maja 2007

Częstochowska drogówka przeprowadziła dwutygodniową akcję lustrując nawierzchnię i oznakowanie dróg. “Przyglądaliśmy się najważniejszym szlakom komunikacyjnym w Częstochowie i okolicach, od dróg krajowych po gminne” - mówi nadkom. Marek Struski z sekcji ruchu drogowego Komendy Miejskiej. Funkcjonariusze sporządzili 40 notatek, w których znalazło się ponad 70 krytycznych uwag. - Jeśli chodzi o stan ulic, to tylko powiem, że mógłbym z każdej strony wjeżdżać do Częstochowy z zamkniętymi oczami, a i tak wiedziałbym, kiedy już jestem na miejskiej ulicy - przekonuje Struski. - Dziury i koleiny to powszechność. Nawet ulice, które były modernizowane w ubiegłym roku przed wizytą papieża już wymagają naprawy. Do policyjnej akcji przyłączyli się także częstochowianie. - W większości były to głosy bezradnych mieszkańców ulic pozbawionych w ogóle asfaltowej nawierzchni. Tu policja nic nie może zrobić, ale takie opinie świadczą o skali zaniedbań. Przykro mówić, ale nawet w stosunku do okolicznych gmin w samej Częstochowie niewiele się zmienia od lat - mówi Struski. - I od lat reakcja na naszą akcję i uwagi do zarządców dróg są podobne: drobne usterki naprawiają w miarę szybko, przy większych dostajemy pisemne odpowiedzi: "zrobimy, jak będziemy mieli pieniądze w budżecie". Policjanci dowodzą, że dobry stan drogi ma ogromny wpływ na poziom bezpieczeństwa. - Po modernizacji drogi w kierunku Olsztyna i odpowiednim wyprofilowaniu zakrętów nie było tam wypadków. Podobnie na północnej części trasy DK1 między Kruszyną a Borownem. Samochody nie wypadają przez koleiny z drogi. Jedyne wypadki zawinili piesi, przechodząc w miejscach niedozwolonych - wylicza nadkomisarz.