Janina Bulikowska (“Życie Warszawy”): Straż miejska ustawiła fotoradary przy buspasach. Dlaczego?
Zbigniew Leszczyński (szef straży miejskiej w Warszawie): Coraz więcej kierowców w godzinach szczytu jeździ tymi pasami i uniemożliwia autobusom przejazd. Chcemy utrudnić życie tym, którzy łamią przepisy. Jeśli kierowca raz zapłaci mandat, drugi raz zastanowi się przed wjazdem na buspas.
Janina Bulikowska (“Życie Warszawy”): Czy dziś dużo kierowców jechało pasami dla autobusów?
Zbigniew Leszczyński (szef straży miejskiej w Warszawie): Na moście Poniatowskiego kierowcy, widząc informacje o naszym fotoradarze, karnie kierowali się na dozwolony pas. Inaczej było na ulicy Sobieskiego. Tam w ciągu trzech godzin zrobiliśmy 53 zdjęcia. Teraz sprawdzamy, czy kierowcy mieli uprawnienia do jazdy buspasami. Ci, którzy złamali przepisy, już w przyszłym tygodniu mogą spodziewać się wezwania do nas. Zostaną ukarani 100-złotowym mandatem. Dostaną też jeden punkt karny. Ale proszę pamiętać, że fotoradary rejestrują wszystkie wykroczenia w ruchu drogowym i kierowcy, którzy złamali więcej przepisów, dostaną wyższą karę.
Janina Bulikowska (“Życie Warszawy”): Fotoradary będą stać codziennie w tych samych miejscach?
Zbigniew Leszczyński (szef straży miejskiej w Warszawie): Nie. Będziemy je ustawiać na różnych ulicach. W tym tygodniu zamontujemy je przy Radzymińskiej. Przed urządzeniem ustawimy informację, bo chcemy, by działały one prewencyjne.