Przegląd prasy

NIE motocyklistom w rezerwatach

1 kwietnia 2008

Co weekend motocykliści nielegalnie jeżdżą na quadach i motocyklach donosi gorzowska “Gazeta Wyborcza”. Łamią prawo, bo swoje motoryzacyjne pasje realizują w... rezerwacie. W policja spisała ośmiu motocyklistów, którzy rezerwat Murawy Gorzowskie zamienili w tor crossowy. Crossowe wyścigi postanowili tam robić w tym sezonie właściciele motocykli i quadów. - Często dochodzi do wyzwisk między spacerującymi osobami a panami na motocyklach. Oni chyba nie mają świadomości, że ujeżdżają sobie po rezerwacie, gdzie poza roślinnością kserotermiczną są przecież miejsca lęgowe ptaków, w tym bażantów. Ci ludzie lekceważą podstawowe zasady zachowania się w rezerwacie. Przecież tutaj chodzić można tylko po istniejących ścieżkach - mówi Blanka Herudzińska. Motocykliści są jedynie pouczani, że łamią prawo. Na terenie rezerwatu nie ma jeszcze tablic informacyjnych, więc policjanci nie mieli podstaw, żeby karać pasjonatów motocrossu - mówi Sławomir Konieczny z komendy miejskiej policji. - Niebawem zostaną ustawione urzędowe tablice informacyjne i wtedy nikt już nie będzie mógł się tłumaczyć, że nie wiedział, gdzie jest granica rezerwatu i jakie konsekwencje poniesie łamiąc przepisy o ochronie terenów prawnie chronionych - mówi. Wjeżdżanie samochodami, motocyklami, ruadami itp. do rezerwatu zakazane i będzie karane. Ten przepis lekceważą miłośnicy motocykli i quadów, tłumacząc, że nie ma żadnych tablic informujących o zakazie wjazdu. Dziesięć tablic informacyjnych ma stanąć na obrzeżach rezerwatu jeszcze do 15 kwietnia. Ale to nie koniec działań samorządu. Na drogach przebiegających przez rezerwat również staną bariery, a także wiata dla owiec. Tak zabezpieczony teren ma być dozorowany przez straż miejską i policję, a kary finansowe za niegodne prawem korzystanie z rezerwatu są bardzo dotkliwe, np. przejazd motocyklem po trawie kosztować może nawet kilka tysięcy złotych.

Słowa kluczowe motocykliści quad