Jak wynika zdanych Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji, średnio co pięć minut w stolicy funkcjonariusze zatrzymują kierowcę, który dopuścił się wykroczenia. Nagminnie łamanym przepisem jest oczywiście przekraczanie dozwolonej prędkości. Niedawno na obwodnicy Radzymińskiej zatrzymano 34-letniego Norberta S., który pędził hondą accord 201 km/h. Dostał 500 zł mandatu i 10 pkt karnych. - Zdarza się, że kierowcy jeżdżą jeszcze szybciej - mówi podkom. Paweł Piasecki, zastępca szefa stołecznej drogówki. Od stycznia do końca kwietnia tego roku policja ukarała ponad 18 tys. osób, które przekroczyły prędkość. W 2006 roku drogówka złapała niemal 40 tys. piratów, a rok wcześniej - 24 tys. Ulubione miejsca kierowców, gdzie mocniej wciskają pedał gazu, to Wisłostrada (m.in. w tunelu) i Wybrzeże Gdańskie. Stołeczni kierowcy często nie przestrzegają znaków drogowych, przez cztery miesiące 2007 roku odnotowano ponad 5 tys. takich przypadków (w 2006 roku 12 tys.) oraz nie stosują się do sygnalizacji świetlnej -za to wykroczenie do maja drogówka wypisała blisko 3,5 tys. mandatów. Kolejnymi wykroczeniami, za które policjanci często karzą warszawskich kierowców, to nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu (ponad2 tys. przypadków w tym roku) i nieprawidłowa zmiana kierunku jazdy lub pasa ruchu (1800 przypadków). Niemal równie często sypią się kary za nieprzepuszczenie pieszych na przejściu -w tym roku (do maja) odnotowano już 1200 takich wykroczeń - oraz za nieprawidłowe wyprzedzanie (1100 przypadków). O 100 mniej mandatów wypisano kierowcom.