Przegląd prasy

Nie zapłacili mandatu, zostaną wpisani do Krajowego Rejestru Dłużników

1 sierpnia 2006

Bydgoscy drogowcy podpisali umowę z Krajowym Rejestrem Długów. Osoby notowane w KRD będą miały trudności z dostępem do kredytów, założeniem telefonu, internetu, telewizji kablowej, a nawet wynajęciem mieszkania. Na czarną listę wpisani zostaną ci, którzy co najmniej dwa razy zostali złapani na jeździe bez biletu i nie zapłacili mandatu. Będzie można ich ścigać przez 10 lat, chyba że wcześniej uregulują swój dług. Dłużnik po opłaceniu należności w ciągu 14 dni zostanie wykreślony z KRD. Prawo pozwala na wpisanie do KRD osób, które mają dług przekraczający 200 zł i którym sąd wydał nakaz zapłaty. W Bydgoszczy kara za jazdę bez ważnego biletu wynosi 110 zł. Bydgoski Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej co miesiąc karze w ten sposób ponad 6 tysięcy pasażerów. Karę płaci zaledwie 25 proc. z nich. - W sumie mamy 30 tysięcy notorycznych dłużników, którzy od lat zalegają z płaceniem mandatów. Oni są winni miastu 2,5 mln zł - szacuje Marek Kowalczyk, dyrektor ZDMiKP. W Szczecinie, gdzie drogowcy już wcześniej podpisali umowę z KRD. Gapowicze nie zwlekają już miesiącami z zapłaceniem kary. Skuteczność egzekwowania kar w ten sposób potwierdza też Andrzej Kulik, rzecznik Krajowego Rejestru Długów: - W Lublinie egzekucja mandatów wzrosła o 33 proc., w Gorzowie o 13 proc. We wszystkich tych miastach zaczęły płacić osoby, od których nawet komornik nie był w stanie ściągnąć należności.

Słowa kluczowe mandaty