Większość niepełnosprawnych może prowadzić samochód. Ważne jest tylko to, co w przypadku każdego kierowcy - dobry wzrok i opanowanie. Czytamy w “Gazecie Wyborczej”: do niedawna niewiele było w Polsce szkół, w których osoba niepełnosprawna (ON) mogła przejść kurs i zdać egzamin na prawo jazdy. Najłatwiej jest w Warszawie. Tu miejsc, które dysponują autami i salami wykładowymi przystosowanymi dla niepełnosprawnych, jest kilka (najsłynniejszy to CKI w Konstancinie pod Warszawą). Ceny kursów i egzaminów są z reguły trochę wyższe niż w przypadku pełnosprawnych kierowców, ale rok temu ruszyła cenna inicjatywa Fundacji Aktywnej Rehabilitacji, która kilka razy w roku organizuje darmowe kursy prawa jazdy dla ON. Odbywają się one w Miętnem pod Garwolinem. Jeden kurs trwa 20 dni, w kursie bierze udział maksymalnie 12 osób. Ostatniego dnia odbywa się egzamin, który jest jedyną płatną częścią kursu. Z reguły osoby niepełnosprawne mogą prowadzić samochód tylko za pomocą rąk. Chociaż dziś nawet brak obu rąk nie przekreśla ich szans. Wszystko zależy od modelu auta i urządzeń sterowniczych. Podstawowe znaczenie ma skrzynia biegów - od tego, jaką przekładnię ma samochód, zależy, jakie peryferia trzeba zamontować, by się nim poruszać. Zakup samochodu dla osoby niepełnosprawnej to złożony proces. Jeśli kupujemy auto używane, aby uniknąć przykrej niespodzianki, musimy wcześniej skonsultować się z warsztatem, w którym będziemy nasze cztery kółka dopasowywać. Jeśli kupujemy auto z salonu, producent na pewno poinformuje nas o tym, gdzie najlepiej wykonać odpowiedni "zabieg" i pomoże załatwić wszystkie formalności.